Zaczęło się 4 czerwca

Zaczęło się 4 czerwca
Czerwiec 1, 2016 Anna Lenar
Anna Lenar

Dla tych, którzy pamiętają – przywołanie tamtych dni; dla tych, którzy nie chcą pamiętać –przypomnienie; dla tych, którzy nie znają – krótka opowieść.

4 czerwca mija 27 lat od pierwszych w powojennej historii kraju, częściowo wolnych wyborów do Sejmu oraz całkowicie wolnych do przywróconego Senatu. Spektakularne zwycięstwo odniosła w nich „Solidarność”.

Wybory do parlamentu były poprzedzone wielomiesięcznymi rozmowami, prowadzonymi przez przedstawicieli władzy i stronę solidarnościowo-opozycyjną. Jej przywódca, Lech Wałęsa podkreślał, że uczestnicy rozmów powinni szukać porozumienia na rzecz przebudowy kraju. Bez takiego porozumienia, słusznie twierdzili, nie tylko Wałęsa, ale i inni sensownie rozumujący ludzie, nie wybijemy się na niepodległość. Tak krawiec kraje, jak mu materii staje. I dobrze rozumowali. Podczas rozmów Okrągłego Stołu NSZZ „Solidarność” i obóz rządzący uzgodniły, że opozycja miała dysponować nie więcej niż 35 proc. mandatów w Sejmie, co dawało maksimum 161 miejsc. Pozostałe były zagwarantowane dla rządzących. Strona solidarnościowo-opozycyjna traktowała swoją zgodę na udział w takich wyborach jako cenę, którą trzeba zapłacić za relegalizację po 8 latach Niezależnego Stowarzyszenia Związków Zawodowych „Solidarność”. Senat był wybierany bez wcześniejszych ustaleń co do podziału mandatów. Zarówno opozycja, jak i obóz rządzący, nie spodziewali się wyników tak druzgocących dla komunistycznej władzy, która poniosła całkowitą klęskę. Opozycja zdobyła 99 miejsc w Senacie i 161 w Sejmie, czyli maksymalną liczbę, na jaką zgodziły się wcześniej władze PZPR. 24 sierpnia 1989 roku Tadeusz Mazowiecki został pierwszym, od zakończenia II wojny światowej, niekomunistycznym szefem rządu w Europie Środkowo-Wschodniej. Za przykładem Polski poszły inne kraje bloku komunistycznego, był to początek „jesieni ludów” w Europie, której symbolem stał się upadek muru berlińskiego, 9 listopada 1989 roku.

Takie są fakty i nikt ich nie zmieni, niezależnie jak długo i głośno będzie wykrzykiwał, że to wszystko był spisek, niegodziwy układ i że Polska dopiero 25 października 2016 roku odzyskała wolność. Niegodziwością zaś jest to, że upodlając wszystko to, czego dokonaliśmy my – społeczeństwo, krzyczą najgłośniej ci, którzy nie robili nic.

Mówiąc za Joanną Szczepkowską – 4 czerwca (1989 rok) skończył się w Polsce komunizm. Pamięta o tym Komitet Obrony Demokracji chcąc uczynić z 4 czerwca 2016 roku święto na miarę ogólnopolską – z pikietą, marszem, piknikiem, spotkaniem w każdym większym mieście. Zapraszamy wszystkich – z prawa i lewa, wierzących i niewierzących, pamiętających PRL i nie znających tego ponurego czasu, także tych obojętnych, i tych, którzy udali się na wewnętrzną emigrację. Wszystkich, którym nie jest obojętne miejsce, w którym żyją i ponad wszystko pragną wolności. Strzeżmy jej jak źrenicy oka.

 

  1. Pewien uczestnik licznych pochodów,
    Prezes co walczył z komuną za młodu.
    W rocznicę czwartego czerwca
    Ten Ojczyzny suwerennej piewca
    złamał szyfr do rebeliantów KODu!

Odpowiedz na „Michał KorczakCancel Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Menu
Scroll Up