Ten lewak, Kubuś Puchatek

Ten lewak, Kubuś Puchatek
Maj 31, 2016 Małgola i Piotr Staronie
Małgola i Piotr Staronie

Kubuś Puchatek to typowy przykład lewaka. Trudno nie dojść do takiego wniosku, jeśli wiemy, że Kubuś w oryginale to nie chłopczyk, a dziewczynka – Winnie-the-Pooh. Gdyby podejść do tego problemu z powagą właściwą polskiej debacie publicznej, to transpłciowość Kubusia stanowi typowy przykład lewactwa. Przecież wszystko, co jest w poprzek poglądów obecnego mainstreamu jest dziś albo lewactwem, albo Targowicą. Ponieważ jednak Puchatka trudno posądzić o zdradę narodu polskiego, to pozostaje tylko lewactwo.

Z dnia na dzień rzeczywistość politycznego sporu zbliża się do światalatającego cyrku Monty Pythona. Absurd goni absurd, a nonsens staje się dominantą debaty publicznej, której uczestnicy w pełni świadomie podnoszą irracjonalne argumenty do rangi podstawowych wartości społecznych. I tak tłumy przeradzają się w garstki, rzeczywisty przywódca nie ponosi żadnej odpowiedzialności za swoje decyzje, kraj dzieli się na naszych ionych, przy czym ci drudzy, to najczęściej sami lewacy, słowo kompromis oznacza bezwarunkowe przyjęcie stanowiska jednej ze stron, szefowa rządu, niczym staroświecka nauczycielka beszta opozycję, krzycząc w emocjach z mównicy sejmowej, zerkając, co rusz do przygotowanej wcześniej kartki, demokracja jest rozumiana, jako jednomyślność z jedynie słuszną ideą, co zbliża nas do najbardziej niedorzecznego państwa świata z półwyspu Koreańskiego…

I można by się z tego śmiać, jak z purnonsensowych żartów Cleese’a czy Chapmana, gdyby nie to, że tak się dzieje naprawdę. A jeśli ktoś nie wierzy, to wystarczy, że uruchomi dowolne medium informacyjne. I otworzy głowę…

Polski absurd jest niezwykle niebezpieczny. Jego autorzy kierują swoje obrazy do poobijanego propagandowo społeczeństwa, licząc, że polaryzacja będzie trwać i pogłębiać się, stanowiąc bazę dla wyidealizowanej zmiany ipomniczenia przywódców. Tymczasem polaryzacja narodu prowadzi do zniszczenia podstawowych więzi, które utrzymują w całości tożsamość narodową. A bez tożsamości narodowej będziemy nadzy i bezbronni, i będziemy krwawić, aż do takiego osłabienia, że damy się rozdrapać każdemu, kto wystawi swój pazur.

Polski absurd jest też niebezpieczny, bo rujnuje tkankę społeczeństwa od środka. Przez niego tracimy wrażliwość, stajemy się brutalni i wulgarni, hejtujemy bez umiaru, oskarżamy siebie wzajemnie o wyimaginowane grzechy… Stajemy się obcymi we własnym domu.

Ktoś to widzi? Bo absurd trwa!

 

  1. Trwa w najlepsze. Widzę to, boję się tego co się dzieje. To, co powinno być dawno wyrwane z korzeniami, wychodzi z mocą na wierzch: rasizm, ksenofobia, mowa nienawiści, dyskryminacja, tracenie praw obywatelskich, szczucie jednych na drugich. Przerażające jak łatwo ludzie się temu poddają. Przerażające, jak wielu głośno mówi: taki właśnie jestem, byłem wcześniej, ale mnie kneblowali. I teraz mogę wylać wszystko, co wcześniej w imię jakiejś poprawności, kultury, grzeczności, przyzwoitości wymuszonej, dusić w sobie musiałem. Wielka smuta zapanowała w państwie polskim. Strach się bać. A właściwie już tylko strach.

    • Punktem wyjścia są
      dwa obrazy ilustrujące dzisiejszą polską rzeczywistość polityczno-społeczną
      1. Kubuś Puchatek – absurdalność oskarżeń tych wszystkich, którzy nei zgadzaja sie z partią rządzącą jest taka, że gdyby tu był przyjazny wszystkim miś to już by został opluty i oskarżony, i nieważne o co (przesada? nie! właśnie tak opluwany jest papież Franciszek – najbardziej przyjazny i otwarty papież, i najbardziej podobny w sym nauczaniu i postępowaniu do Jezusa z ewangelii (sic!)
      2. Latający cyrk Monty Pytona – jego absurdalność ilustruje absurd tego, co dzieje się w polskim społeczeństwie, bo najbardziej zaskakuje nie to, że partia rządząca tak postepuje, ale to że takie wymyślane na poczekaniu oskarżenia i taką irracjonalną interpretację rzeczywistości duża część ludzi bezrefleksyjnie “kupuje” i bezmyslenie hejtuje
      A konkluzja? Bolesna – jak się nie zatrzymamy, jak coś z tym nie zrobimy to się nazwajemy wyniszczymy i nie bedzie juz dumnego narodu polskiego, na który z uznaniem spoglądała Europa i Stany… zostaną tylko mali podzieleni i zacięci ludzie, dla których ważniejsze jest “dokopać” przeciwnikowi niż dobro własnego dziecka, miasta, kraju…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Menu
Scroll Up