Solidarni z sędziami w Koninie, 1.12.2019

Grudzień 3, 2019 KOD.

Sędzia nie może bać się polityków, nawet jeżeli mają wpływ na jego karierę. Więcej, w demokratycznym państwie prawa żaden obywatel nie powinien bać się polityków.

Manifestacje w obronie represjonowanych sędziów odbyły się 1 grudnia 2019 r. w 105 miastach w Polsce i za granicą. Ja akurat byłem w gościach u rodziny w Koninie, więc zgarnąłem swojego gospodarza i razem stawiliśmy się przed sądem przy ulicy Chopina.

Wolności oddać nie umiem

Przed gmachem sądu zgromadziło się ok. 60 osób. Dla porównania w Szczecinku manifestowało 20 osób, w Nysie 50, w Rzeszowie stu, w Koszalinie 200-300, w Szczecinie 500, w Olsztynie 1000, a w Poznaniu 3-4 tys.
W większości miast protesty zorganizował KOD, w Poznaniu organizatorem tradycyjnie był Łańcuch Światła. Inicjatorem protestów w całej Polsce i organizatorem manifestacji w Warszawie było stowarzyszenie Iustitia.

Zaczynem protestów była sprawa olsztyńskiego sędziego Pawła Juszczyszyna, który wydał postanowienie nakazujące kancelarii Sejmu ujawnienie list poparcia dla członków neoKRS. Niezłomnego sędziego najpierw odwołano z delegacji do Sądu Okręgowego, a następnie zawieszono. Paweł Juszczyszyn skomentował szykany krótko: „Sędzia nie może bać się polityków, nawet jeżeli mają wpływ na jego karierę”. Dodajmy, że w demokratycznym państwie prawa żaden obywatel nie powinien bać się polityków.

W Koninie organizatorzy z KOD-u sumitowali się trochę, że manifestacja jest stosunkowo mała, ale podkreślali, że trzeba trwać i podtrzymywać żar. Podkreślali, że sporo w Koninie się udało. Miasto ma dobrego prezydenta i niezłych radnych. Przypomnieli też początki KOD-u. Potem z głośników popłynęły utwory „Wolność” Chłopców z Placu Broni i – niestety – „Czarny Walc” Kotki Peli. Jakimś cudem wciąż sporo osób nie ma pojęcia, że autor smętnej piosenki, Konrad M., został skazany za handel kobietami.

Przypnijmy oporniki

Po części artystycznej głos zabrało kilka kobiet, które wyszły z tłumu. Pierwsza z nich, Ewa Jeżak, także nawiązała do pierwszych manifestacji KOD-u.
– Wtedy jeszcze na te demonstracje nie przychodziłam, choć bardzo wkurzał mnie PiS – przyznała. – Wyszłam na ulicę dopiero wtedy, kiedy zaczęły się czarne protesty.
– W stanie wojennym nosiliśmy oporniki – symbole oporu – przypomniała kolejna mówczyni. – Dziś też powinniśmy powszechnie przypinać jakieś symbole nie pozostawiające wątpliwości, że jesteśmy przeciwko PiS-owi i za sędziowską niezawisłością. Nie wstydźmy się swoich poglądów – apelowała.
Przypomnijmy przy okazji, że także na pierwszych znaczkach KOD-u namalowane były oporniki.

Samotnie ze świeczką

Dwie ostatnie mówczynie przekonywały, że nie należy się przejmować nieprzesadnie dużą liczbą konińskich demonstrantów.
– Dziś jest naprawdę dobrze – oceniła jedna z nich. – Bo było i tak, że kiedy przyszłam przed sąd, liczba manifestantek się podwoiła. Bo wcześniej stała tam tylko ze świeczką jedna pani – wskazała na koleżankę obok.

Jeżeli nie byłeś na manifestacji, a chcesz wyrazić swój protest, masz jeszcze szansę. Możesz podpisać petycję w obronie represjonowanych sędziów:
https://www.petycjeonline.com/robimy_to_dla_wszystkich_-_stanowisko_sdziow_rzeczypospolitej_polskiej

napisał Krzysztof Ulanowski, KOD Koszalin,
zdjęcia Henryk Szczepankiewicz, KOD Konin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Menu
Scroll Up