Rozmowy o wolności: RAFAŁ OLBIŃSKI

Rozmowy o wolności
Kwiecień 8, 2016 Grażyna Olewniczak

Rozmowy o wolności - Józef Hen

Demokracja… Demokracja ma swoje zakorzenienie. Nie jestem tu pierwszy, który o tym mówi, bo już Simonides o tym mówił, że to miasto jest nauczycielem człowieka. Arystoteles twierdził, że najlepiej skrojone prawa nie będą działać, gdy społeczeństwo nie jest wychowane w miejskim stylu życia.

Skąd takie skojarzenie? – z tym pytaniem zwracam się do Rafała Olbińskiego, grafika światowej sławy, który wolność i prawa człowieka czuje nie tylko podświadomie. W 1976 roku, czyli na początku kariery zdobył prestiżową nagrodę Instytutu Praw Człowieka w Strasburgu.

Przez 33 lata mieszkałem w Nowym Jorku, wielkiej metropolii i przez to stałem się innym człowiekiem niż ci, którzy stale tu mieszkali(w Polsce), w pewnym sensie na prowincji. Tam ludzie mówią osiemdziesięcioma językami, jest wiele religii. To miasto uczy tolerancji, uczy respektowania innych, uczy kompromisu, a to jest potrzebne w demokracji. Arystoteles miał rację – demokracja działa tylko w mieście. Demokracja nie działa na wsi.

A spółdzielnie rolnicze, na przykład -wspólna budowa wodociągów?

Mam wrażenie, że tak się dzieje przede wszystkim w Skandynawii, ale tam działanie grupowe funkcjonuje od czasów Wikingów. Oni musieli współpracować płynąc całą wioską na wielkiej łodzi. My się spodziewamy cudów, że w Polsce będzie demokracja, a u nas nie ma takiej tradycji. U nas jest tradycja ziemiańska, czyli jest pan, jest ksiądz, a nie demokratyczna. Nie nauczyliśmy się kompromisów, bo miasta były szczątkowe. I dokąd nie nastąpi prawdziwy rozwój miast, to demokracja w Polsce będzie szczątkowa.

Zilustrował Pan trzydzieści esejów największych filozofów i chcąc nie chcąc musiał się Pan zastanawiać nad ich ideami, w których jedną z najważniejszych, jest idea wolności. Czym dla Pana jest wolność.

Im więcej mamy wyborów, tym większą mamy wolność. Łączy się to często też z tym, ile mamy pieniędzy. Wolność jest podstawowym składnikiem szczęścia człowieka. Jesteśmy szczęśliwi, kiedy się czujemy wolni. Wtedy już możemy sobie rozszerzać te kryteria wolności. Oczywiście można strywializować, że jesteśmy wolni, bo możemy codziennie spotykać się z kimś innym, często mówi się, że po rozwodzie czujemy się wolni.

A bez trywializacji i mitu miasta jako źródła demokracji?

Dla mnie, osobiście – wolność to jest to, że mogę robić rzeczy, które tak naprawdę chcę robić. Dla artysty ta wolność twórcza jest bardzo istotna. Jeśli coś robię to , gdy ingerencja mecenasa, czy klienta jest mniejsza, tym większą odczuwam wolność. Ale paradoksalnie jest to trudniejsze. Wolność jest trudna, bo za wolność trzeba płacić. Jeśli możemy zrobić to, co chcemy… Tak naprawdę czyni to z nas lepszych ludzi. Chcemy zaimponować wtedy, przede wszystkim, sobie samym, a nie komuś innemu. Oczywiście niektórym ludziom udaje się oszukać , ale oszukiwanie samego siebie – nie ma sensu. Nie wiem, czy dobrze się z tym czują. Myślę, że chyba nie czują się dobrze, a przynajmniej nie powinni się z tym dobrze czuć. Doskonale wiem, kiedy moja twórczość jest oryginalna i wtedy nie interesują mnie opinie innych, bo wiem, co zrobiłem i co jest to warte. Wolność wymaga też odwagi. To jest chyba najważniejsze. Jeśli nie czuję się wolnym, bo ktoś mi coś każe robić – to mówię dobrze. Robię to. Wtedy jednak nie jestem odpowiedzialny za to, co zrobiłem. Część odpowiedzialności przechodzi na kogoś innego. Ja jestem z tej odpowiedzialności zwolniony. W momencie, kiedy mam tę wolność, to już nie ma kogoś innego, kto dzieli ze mną tą odpowiedzialność. Sam ponoszę odpowiedzialność za to, co robię. Mogę oczywiście pójść na łatwiznę, ale czy to oznacza wolność? Taka wolność nic mi nie daje.

Czy to oznacza przekraczanie swoich możliwości?

Tak. Dopiero wtedy, kiedy mam odwagę podjąć wyzwanie, które jest trudniejsze od tych do tej pory, trudniejsze niż mi się nawet wydaje . W ten sposób testuję tę swoją wolność. I wtedy, kiedy mi się to uda – to osiągam szczęście. Jest to to, co mówił Arystoteles – życie na „własny potencjał”. Nie możemy żyć na „własny potencjał” nie znając tego potencjału, a możemy go tylko poznać – testując go. A do tego potrzeba odwagi. I to jest ta wolność.

Mówił Pan w jednym z wywiadów, że aby coś odrzucić trzeba to najpierw poznać, żeby wiedzieć co tak naprawdę co odrzucamy. Wiele osób nie docenia stanu wolności, bo jest to do pewnego stopnia abstrakcja. Wydaje im się, że jeśli mogą kupować, jeździć, to są wolni. Nie znając wartości tego słowa łatwo mogą stać się niewolnikami.

Rozmowy o wolności: RAFAŁ OLBIŃSKIJesteśmy bardzo wygodni. Większość ludzi jest zadowolona ze status quo jakie ma i chciało by, żeby nie było gorzej. Są przyzwyczajeni do tego jak żyli rodzice i dziadkowie. Widzą jak żyją ich sąsiedzi. Jeśli jest im troszeczkę lepiej, to w porządku, ale nie za wiele, bo właściwie nie wiadomo potem, co z tym zrobić. Mamy takie marzenia, żeby wygrać w totolotka. Poszalejemy potem, nakupujemy zupełnie niepotrzebnych rzeczy i okaże się, że za chwilę znów będziemy tacy jak wcześniej. A ci ludzie, którzy chcą sprawdzić siebie, przetestować się w innych okolicznościach, czyli dojść do tego ideału szczęścia, czyli życia na „własny potencjał”… Może inaczej … Chęć odkrycia siebie samego, nie jest znów cechą tak wielu z nas. Na świecie, ale mówimy tu o Polsce, tych ludzi było i jest niewielu. Myśmy nie odkrywali Ameryki, ani Azji. Tu tradycja ziemiańska powodowała, że jedynie powiększane były majątki, a całość opierała się na pracy niewolniczej. Nie było żadnej innowacyjności. To była rzymska tradycja, a do rozumienia demokracji i wolności trzeba tradycji ateńskiej, kiedy sam człowiek musi sobie wypracować szlachectwo, kiedy musi pokonać swoje słabości.

To trochę tak jak z Odyseuszem. Musiał pokonać wiele przeszkód. Pokonać samego siebie by zrealizować swój cel.

Wolnym jest ten, co może coś zrobić i robi to. Kto odkrywa w sobie rzeczy nieznane. I to jest szczęście i wolność. Chodzi o to, by , wchodząc na najwyższy szczyt, albo odkrywając Amerykę jednocześnie odkrywać siebie. To jest wolność.

(rozmowa przeprowadzona 25.02.2016)


Rozmowy o wolności: RAFAŁ OLBIŃSKI

Rafał Olbiński, (1943) polski malarz, grafik i twórca plakatów oraz jeden z przedstawicieli tzw. polskiej szkoły plakatu.

Jego twórczość jest szeroko nagradzana na wielu konkursach międzynarodowych. W 1995 otrzymał pierwszą nagrodę w konkursie „New York City Capital of the World” – na plakat promujący Nowy Jork jako stolicę świata. W 1994 został laureatem tzw. Międzynarodowego Oskara za najbardziej niezapomniany plakat na świecie w konkursie „Prix Savignac” w Paryżu, a w 1976 pierwszej nagrody w konkursie Instytutu Praw Człowieka w Strasburgu. Do połowy lat 90. zgromadził około 100 nagród.

Postanowieniem z 24 kwietnia 2012, za wybitne zasługi dla polskiej i światowej kultury, za osiągnięcia w pracy twórczej i artystycznej, został przez prezydenta Bronisława Komorowskiego odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. (Wikipedia.org)

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Menu
Scroll Up