Efekt pinczerka

18 kwietnia 2016, poniedziałek

Polityka okiem smyka - Efekt pinczerkaPrzyszli dziś do nas znajomi. Z dużym psem. Bardzo przyjaznym i spokojnym. Ringo to labrador – podobno najlepsza psia niańka dla dzieci. I rzeczywiście – rodzice pozwolili mi raczkować po podłodze, a Ringo okazał się świetnym kompanem. I wszystkim się to podobało. No, prawie wszystkim – bo nasza suczka-miniaturka wpadła w amok. Szczekała, warczała, skowyczała aż do zdarcia psiego gardła. Im bardziej Ringo był miły – tym ona bardziej zajadła.

Wszystko wytłumaczyła mi ciocia Kasia – mały piesek, gdy czuje się zagrożony, robi mnóstwo hałasu. Im więcej ma kompleksów – tym więcej w nim agresji. Nawet, gdy zagrożenie jest całkiem pozorne. Ciocia mówiła, że to „efekt pinczerka”.

I wtedy sobie przypomniałem – ten prezes z drabinką też tak poszcze… yyy… pokrzykuje. O wrogach, zdrajcach i spiskach. I że ktoś czyha.


KOD podcastPosłuchaj bloga „Polityka okiem smyka”

 

  •  
  •  
  •  
  •