Myśl globalnie, działaj lokalnie

Myśl globalnie, działaj lokalnie
Maj 15, 2016 Mateusz Kijowski
Mateusz Kijowski

4 czerwca obchodzimy Święto Wolności. Święto Wolności to idea ważna globalnie. Trzeba ją propagować wszędzie. Żeby wszyscy Polacy mogli świętować i się cieszyć. Bo wolność to najwyższa wartość.

Dla tych, którym przełożeni wprowadzili konieczność odpracowywania piątku po Bożym Ciele akurat w Święto Wolności, dostosujemy godziny demonstracji, manifestacji i pikiet do ich godzin pracy. Jeżeli pani Beata mniejsza zarządzi, że administracja rządowa pracuje tego dnia od 13-tej do 21-szej, to spotkamy się rano. A jeżeli będzie chciała widzieć swoich pracowników w biurach w standardowych godzinach pracy, to spotkamy się po południu.

Działamy lokalnie. Tym razem nie zbieramy się wszyscy w jednym miejscu, ale spotykamy się w regionach, w miejscach, gdzie żyjemy działamy, pracujemy, gdzie mamy rodziny i przyjaciół. To ważne. 7 maja pokazaliśmy, że jesteśmy niepoliczalni. 4 czerwca pokażemy, że jesteśmy wszędzie. Tak, jak chcemy, żeby wolność była wszędzie.
No i może uda nam się spowodować, że media przestana się zajmować liczeniem niepoliczalnego, ale skoncentrują się na najważniejszym. Na tym, że kiedyś odzyskaliśmy wolność, a dzisiaj ta wolność jest znowu zagrożona. Wolność każdego obywatela Polski jest zagrożona. Zagrożona przez legalnie wybraną większość parlamentarną oraz wybrany przez nią rząd.

Jeżeli 4 czerwca nie pokażemy, że chcemy wszędzie bronić wolności, to możemy ją stracić. Szkoda by było…

 

  1. Emigrantka says:

    Panie Matuszu,

    niewielkie ma Pan chyba pojęcie o życiu małomiasteczkowych i gminnych społeczności. Doprawdy wierzy Pan w to, że ta bardziej myśląca część gminy, będzie miała odwagę wyjść na ulice i manifestować przed nosami tej drugiej, ogłupianej przez kościół i narodowe media, części społeczności lokalnej. Manifestacja to nie urna wyborcza. Nie każdy ma odwagę narażać się na ostracyzm społeczny lub na oklepanie przez „brunatnych”. Nie wiem, czy ma Pan świadomość coraz głębszego rozłamu społeczeństwa, który nie pozwala na podtrzymywanie wieloletnich przyjaźni i znajomości, a nawet spotkań rodzinnych przy wspólnym stole. Ludzie są przez „dobrą zmianę“ szczuci na siebie jak zwierzęta.

  2. Panie Mateuszu uwaźam za słuszne tym razem manifestacje lokalne i o dogodnej porze, bo skoro p.Beata zarządziła obowiązkową pracę, musimy być elastyczni. A p. EMIGRANTKA nie powinna praktykować czarnowidztwa, dla chcącego nic trudnego, jak mówi przysłowie, a to źe moźe komuś zabraknie odwagi, szkoda, ale nie wolno nikogo za to winić, źe nie jest łatwo, to akurat ja to wiem, pamiętam doskonale rok 80-ty, kiedy po cichu koledzy gratulowali mi odwagi, a stanąć obok mnie protestującej, nie mieli odwagi jednak 4 czerwca moźna przecieź podjechać do innej bliskiej miejscowości organizującej protest. Przecieź Polak pitrafi. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Menu
Scroll Up