KOD Aktywacja

Historia, której nie było
Październik 16, 2016 Mateusz Kijowski
Mateusz Kijowski

Już za 3 dni minie 11 miesięcy od czasu, kiedy powstał KOD. Warto co pewien czas zastanowić się, czym KOD faktycznie jest. Dzisiaj chyba jest dobra chwila. Zwłaszcza, że długo byłem poza zasięgiem internetu, w zasadzie bez możliwości udziału w bujnym życiu mediów społecznościowych i z dala od bieżących informacji. Jak zapewne większość z Was już wie, byłem we Francji i w Belgii, załatwiając ważne dla KOD-u sprawy i nawiązując strategiczne relacje. W tym czasie docierały do mnie tylko pilne sprawy. Gaszenie pożarów. Za to po powrocie muszę zmierzyć się z natłokiem zaległości, spraw, informacji itp. itd.

Po pierwsze uświadomiłem sobie, jak bardzo codzienność niszczy prawdziwe zaangażowanie. Z odległości widać, kto faktycznie zagraża Polsce, kto i dlaczego się nas boi, kto atakuje KOD, a kto działa na jego szkodę mimo (zapewne) dobrych intencji. Widać też bardzo dobrze, co w KOD-zie jest ważne, a co jest tylko mieszaniem herbaty bez cukru.

W czasie konferencji „European Civic Academy” w La Rochelle w zeszły weekend, jeden z prelegentów podał informację pochodzącą z badań nad działalnością organizacji pozarządowych na świecie. Podobno średnio około 80% wysiłków tych organizacji jest angażowane w zachowanie status quo, głównie w rozwiązywanie konfliktów interpersonalnych. Jedynie 20% służy realizacji celów statutowych, czyli prawdziwej pracy. To smutna statystyka, która zdaje się sprawdzać nawet w przypadku tak dużych organizacji, jaką jest KOD. Po okresie mojej przymusowej dezaktywacji w stosunku do bieżących spraw widzę, że dzisiaj KOD-owi potrzebna jest aktywacja.

Jeżeli nie chcemy do końca ugrzęznąć w bieżących sporach, biurokratycznych walkach czy korporacyjnych rozgrywkach, musimy wrócić do korzeni. Przypomnieć sobie, o co nam chodziło na początku. I spróbować jeszcze raz pomyśleć o tych wartościach. Tak, wiem, po miesiącach pracy w organizacji, z ludźmi, ze strukturami, w obliczu problemów i zagrożeń oraz przy braku ostatecznego zwycięstwa, łatwiej jest być może zacząć walczyć z koleżanką lub kolegą obok. Bo ją czy jego na pewno da się pokonać, więc sukces jest w zasięgu ręki. Łatwiej walczyć z kimś lub czymś niż o coś. Tylko czy idąc na łatwiznę osiągniemy coś wartościowego? Czy damy radę obronić demokrację? Kiedy to się może zdarzyć?

Po pierwsze chciałbym przypomnieć Manifest KOD. Czy ktoś jeszcze pamięta? Czy było tam o zwalczaniu PiS-u? Albo o kłótniach o stanowiska czy wpływy? O wyścigu do mikrofonu, plotkowaniu i szczuciu jednych na drugich? A może pisał o tym wszystkim Krzysztof Łoziński w swoim artykule? Albo o rządzeniu ludźmi i silnych hierarchicznych strukturach?

Po drugie, chciałbym przypomnieć, że KOD to ruch społeczny. Szeroki ruch społeczny. Dla wielu patrzących z daleka – chociażby z zagranicy – KOD nie różni się znacząco od Solidarności lat osiemdziesiątych. Tak, my znamy różnice. Ale czy nie powinniśmy zachowywać się odpowiedzialnie pamiętając, że historia nas będzie oceniać i na pewno kiedyś będą się zastanawiać kto, komu i po co podstawiał nogę lub podkładał świnię. Pamiętajmy. Niektóre spory z lat osiemdziesiątych do dzisiaj rozgrzewają emocje i krążą po sądach. Czy my nie wolelibyśmy pozostawić po sobie dobrego wrażenia? Masowy ruch społeczny. Ale… organizacja stosunkowo niewielka. Wiem, że są regiony „trudniejsze” i „łatwiejsze”, jednak kiedy przeglądam statystyki trudno się oprzeć wrażeniu, że to nie tłumaczy wszystkiego i duży wpływ ma nastawienie i praca naszych aktywistów. Członkowie wprowadzający, limitowany dostęp do deklaracji, wydłużanie drogi między kandydatem, a działem członkowskim – to wszystko wydaje się działać na naszą niekorzyść. Przecież wszyscy wiedzą, że najlepszą obroną przed niepowołanymi wpływami na organizację jest jej masowość. Bo rzeczywiście trudno jest działać całkiem bez organizacji. Potrzebna jest osobowość prawna, potrzebne są konta bankowe, potrzebne biura i wiele innych rzeczy. Organizacja jest potrzebna. Ale organizacja musi służyć ruchowi, a nie go dusić. Nie wpuścić do organizacji chętnych, a potem mówić, że wewnętrzne organa podjęły decyzję zgodnie ze statutem i zasadami demokracji – tak można zabić każdy ruch i każdą spontaniczną inicjatywę.

Potrzebujemy zmiany. Musimy aktywować KOD. Otwieramy się szeroko na wszystkich! Dlatego dostępna jest już nowa deklaracja członkowska. Łatwa do wypełnienia dla każdego. I bez konieczności szukania członków wprowadzających. Każdy może taką deklarację wypełnić, wysłać na adres pocztowy podany na dole i zostanie przyjęty do Stowarzyszenia, jeżeli tylko nie wykazał się do tej pory działaniem na szkodę naszego ruchu. Brak dostępu do drukarki też przestaje być przeszkodą – za chwilę będzie można wypełnić deklarację on‑line. My ją wydrukujemy i prześlemy do podpisu.

Wierzę głęboko, że jako powszechny ruch jesteśmy w stanie zmienić Polskę. Kiedy organizacja będzie go wspierać zamiast hamować, to na pewno pójdzie nam jeszcze sprawniej. Dlatego zapraszam wszystkich gorąco! Wstępujcie do KOD-u! Czekamy na Was!

Kilkukrotnie w ciągu ostatnich miesięcy apelowałem, żeby się łączyć, a nie dzielić, żeby się koncentrować na zadaniach, a nie na personalnych sporach. Zajmować się sprawami, a nie ludźmi. Ale dzisiaj czuję, że moje apele nie wystarczą. Musimy się wszyscy razem wziąć do roboty. I zmienić KOD w silny ruch i sprawną organizację. Bo KOD nie jest własnością kilku działaczy, ale setek tysięcy ludzi, którzy się zgromadzili wokół troski o podstawowe wartości.

Tych ludzi widzimy w wielu miejscach, w całej Polsce. Działają dla idei. Organizują wydarzenia, propagują informacje, rozdają ulotki, zachęcają do współpracy, namawiają do działania, odpowiadają na pytania. Często też zbierają obelgi, wyzwiska, a nieraz i ciosy. Za wolność, za równość, za demokrację. Za solidarność. Bo dla tych wartości warto poświęcić naprawdę wiele. Musimy się zjednoczyć we wspólnej walce o Polskę, o przyszłość dla naszych dzieci i wnuków, żeby nie musiały szukać powodzenia za granicą, ale też – żeby mogły tam zawsze pojechać bez wstydu i kompleksów. Razem, kiedy wszyscy się zaangażujemy, na pewno osiągniemy sukces.

Dzisiaj już wszyscy wiedzą, że krótkofalowy cel – doprowadzenie do sytuacji, żeby w Polsce rząd przestrzegał prawa – jest możliwe. Protestowanie ma sens i przynosi efekty. Nie da się trwale zdeptać ludzkiej godności w centrum Europy, w państwie należącym do sojuszy, które jest stroną międzynarodowych traktatów i konwencji. Coraz więcej obywateli budzi się i zaczyna sprzeciwiać. My, KOD, musimy ich zapraszać do współpracy, żeby budować silny front obrony wartości. Damy radę! Damy, jeżeli systematycznie będziemy poszerzać krąg ludzi dobrej woli i nie poddamy się ograniczeniom typowym dla organizacji, w których wewnętrzne waśnie i spory stają się najważniejsze i zaczynają przykrywać długofalowe cele i strategiczne plany.

Zróbmy wszystko, żeby było nas wielu. Tak, jak jesteśmy na manifestacjach, marszach i pikietach, tak jak jesteśmy w internecie – na Facebooku, Twitterze, naszych stronach www, jak jesteśmy razem czytając nasze gazety, gazetki i portale, słuchając radia internetowego czy korzystając z innych mediów, które szanują ważne dla nas wartości. Na zachodzie Europy mówią o nas Solidarność XXI wieku i z podziwem patrzą na budzące się u nas społeczeństwo obywatelskie, zdolne do samodzielnego organizowania się, budujące wspólnotę i poczucie przynależności.

Kiedy będzie nas wielu, kiedy będziemy razem, kiedy damy z siebie to, co mamy najlepszego, to z naszej różnorodności powstanie siła i zwyciężymy. Dlatego zapraszajcie wszystkich do wspólnej walki o Polskę!

I do KOD-u zapraszajcie.

  1. Niedobrze, że znowu, wciąż i co chwila trzeba przypominać o tak podstawowych i, zdawałoby się, oczywistych sprawach. Dobrze, że skoro trzeba, są ludzie, którzy znowu, wciąż i co chwila znajdują w sobie siłę, cierpliwość i determinację, żeby to robić.

  2. No, dobrze, że Pan już wrócił. Podróże kształcą , ale bardzo tu Pana brakowało, Szefie! Teraz dopiero widać jak bardzo potrzebna jest dla Stowarzyszenia Pana obecność, a jednocześnie widać, że chyba jeszcze coś wymaga dopracowania, bo ledwo Pan wyjechał na kilka dni i już KOD jakoś stał się mniej odczuwalny, mniej widoczny. Brakuje wyrazistych zastępców. Dobrze funkcjonuje strona http://www.KODUJ24.pl . Pani redaktor Magda Jethon świetnie sobie radzi i mamy stale bieżące informacje, felietony, ciekawe wywiady. Nowy druk deklaracji mi odpowiada i chyba wreszcie się zdecyduję na jej podpisanie.

  3. Krzysztof Listowski says:

    Szanowny Panie Przewodniczący!
    Dziękuję Panu za ten tekst. Z ideowego punktu widzenia jest on mi bardzo bliski, w moim oddziale regionalnym odczuwam jego przydatność. Dlatego proszę nie myśleć o mnie źle wobec kolejnych akapitów, dodaję je tylko dla dobra Stowarzyszenia.
    Pomysł przyjmowania bez tzw. członków wprowadzających, jest wprawdzie szczytny, ale bezprawny. Zgodnie z §11 pkt 2 Statutu: “Członkostwo zwyczajne nabywa się na podstawie uchwały Zarządu Głównego Stowarzyszenia, po spełnieniu następujących warunków:
    1) członkiem zwyczajnym zostaje kandydat, który (…)
    2) uzyskał pozytywną rekomendację dwóch członków zwyczajnych Stowarzyszenia”.
    Mam nadzieję, że wobec tego dla każdego jest oczywiste, że wypełnienie “nowej deklaracji członkowskiej” nie niesie ze sobą skutków prawnych w postaci uzyskania członkostwa zwyczajnego.
    A tak ogólnie, to trochę mi głupio, że mając lat 19 i naprawdę na prawie się nie znając kompletnie, zabieram po raz kolejny na tej stronie głos w zakresie Statutu, podczas gdy Zarząd Główny składa się z wielu mądrych ludzi, którzy sami ten Statut napisali, więc mogliby wybrać sobie kogoś (lub kilkoro), kto by oceniał, czy poszczególne rzeczy są zgodne ze Statutem, taki Trybunał Statutowy.
    W pozostałej części natomiast tekst Pana Przewodniczącego jest absolutnie wspaniały, czoła chylę.
    Z całym należnym szacunkiem,
    Krzysztof Listowski
    KOD zachodniopomorskie

  4. Do Krzysztof Listowski! To dobrze, iż młodzi, myślący ludzie odwiedzają strony KOD, nie jestem adwokatem Pana Mateusza Kijowskiego, ale według mnie uproszczenie składania deklaracji nie narusza zapisów Statutu., bo żeby zostać członkiem zwyczajnym Stowarzyszenia należy złożyć deklarację i opłacać składki (par.10, ust.1 statutu), wzór deklaracji członkowskiej oraz szczegółową procedurę przyjmowania członków określa Zarząd Główny (par.10, ust 5, Statutu), zaś członkostwo zwyczajne uzyskuje się po przyjęciu uchwały Zarządu Głównego Stowarzyszenia, pod warunkiem: złożenia deklaracji i uzyskania pozytywnej rekomendacji dwóch członków zwyczajnych Stowarzyszenia (par.11, Statutu). Pan Mateusz Kijowski w powyższej informacji na temat przyjmowania członków zmienił wprawdzie wygląd deklaracji, i sposób jej dostarczenia, ale nie pominął warunku, cyt: ” Każdy może taką deklarację wypełnić, wysłać na adres pocztowy podany na dole i zostanie przyjęty do Stowarzyszenia, jeżeli tylko nie wykazał się do tej pory działaniem na szkodę naszego ruchu. ” Zatem, rozumiem z tego, że zanim uchwała o przyjęciu kandydata do grona członków zostanie przyjęta przez Zarząd, zostanie on “zweryfikowany” przez dwóch członków zwyczajnych Stowarzyszenia. I dalej, rozumiem, że całe uproszczenie będzie polegało, nie tylko na zmianie formularza deklaracji członkowskiej, ale też, że kandydat nie będzie szukał na własną rękę członków wprowadzających, zrobi to za niego Stowarzyszenie. Pozdrawiam i proszę odwiedzać nasze strony jak najczęściej 🙂

  5. Jolanta Żylińska says:

    Napominaniem nie zatrzyma się naturalnych procesów grupowych, najwyżej przeniesie się je za kulisy, a to łatwo prowadzi do powstania klik. Po pierwszym okresie entuzjazmu i jednoczenia się we wspólnym celu nieuchronnie następuje okres konfliktów; dopiero po ich rozwiązaniu ( nie stłumieniu) grupa staje się spójna i dojrzała do działania. Najbardziej sensownym pomysłem według mnie byłaby edukacja w kierunku umiejętności rozwiązywania konfliktów oraz pomoc w tej sprawie, np. poprzez broszurki i delegowanie specjalistów w tej dziedzinie ( a tacy istnieją) do poszczególnych jednostek regionalnych.

  6. Zbigniew Ostrowski says:

    Nie jest dla mnie zrozumiały przekaz i intencja pana Kijowskiego w tekście apelu KOD Aktywacja.
    Chodzi o to , żeby nie tworzyć struktur KOD-u? Nie odbyć wyborów regionalnych i krajowego do władz stowarzyszenia?
    Wyczuwam w tekście strach przed zorganizowaniem i budową struktur stowarzyszenia. Przed innymi, obcymi, którzy mogliby zagrozić założycielom ruchu?
    Przygotowanie nowej deklaracji członkowskiej i uproszczenie dostępu obywatelom do otrzymania członkostwa nie może być jedyną ofertą dla ludzi wiążących z KOD-em swoją nadzieję na odzyskanie w Polsce prawdziwej demokracji i odsunięcia PIS-u od władzy. Jak najszybciej powinny powstać struktury organizacyjne wybrane spośród wszystkich członków KOD-U, również tych, którzy wstąpili nie dawno i będą wstępować. Należy określić konkretną datę odbycia wyborów do władz regionalnych i centralnych. Proszę o więcej zaufania do członków i nie ograniczania im działalności tylko do uczestnictwa w protestach, seminariach, spotkaniach z ciekawymi ludźmi i opłacania miesięcznych składek.

  7. Celem KOD jak przeczytałem, jest wspieranie budzącego się społeczeństwa obywatelskiego – pytanie jest jakich instrumentów prawnych i politycznych użyć by to wsparcie okazało się skuteczne?Osobiście jestem gorącym zwolennikiem KOD-u a nawet od niedawna jego statutowym członkiem.KOD jest efektem oburzenia i reakcji sporej części społeczeństwa na sytuację wygenerowaną przez zwycięską partię ostatnich wyborów.PIS wygrał wybory posługując się w wyborach prezydenta i parlamentarnych ohydnymi kłamstwami i insynuacjami,półprawdą i chamstwem a na końcu obiecywaniem wszystkiego czego chcieli słyszeć wyborcy,najczęściej nie możliwego do zrealizowania!Słuchanie Jarosława Kaczyńskiego z jego agresywną argumentacją – głównego Piso-luda, jest wystarczającym powodem do by mieć się na baczności! Właśnie dlatego, nawiązując do komentarza pana Mateusza nie zgadzam się na to by w kierunku zwolenników PIS posyłać tylko przyjazne gesty….owszem jest to jakaś metoda do przekonywania tych ludzi by wyostrzyli swoje zmysły…. ale wydaje się też koniecznym by otwarcie obnażać i komentować prawdziwe oblicza tych tak zwanych PIS-owskich patriotów, takich jak pan Macierewicz,pan Brudziński….wielu innych, nie pomijając pana Prezydenta – bez obraźliwej retoryki,bez pogardy i obscenicznej agresji… ale językiem zrozumiałym i językiem porozumienia.Czy można to czynić w zgodzie z własnym sumieniem ale też w zgodzie z obowiązującym prawem?Ależ tak,przecież są to osoby publiczne, które również tytułem własnego wyboru zadecydowały o uczestniczeniu w politycznym życiu państwa prawa.Wśród tych osób są i takie które mają za sobą kryminalną przestępczą przeszłość a obecnie mają czelność uczyć Polaków patriotyzmu.Martwi mnie to, że komentarze na tej właśnie stronie internetowej komunikacji pojawiają po bardzo długim okresie wyczekiwania w”szufladzie” moderatora tejże strony.W ten sposób dyskusja czy wymiana poglądów traci na aktualności i ostrości, co nie wydaje się korzystne zwłaszcza gdy tępo wydarzeń w Polsce i świecie jest bardzo dynamiczne i szybkie.Koniecznie trzeba tą sytuację zmodyfikować.Ta moja wypowiedź jest owym przysłowiowym kamyczkiem do ogródka KOD-u.Obowiązkiem KOD-u jest dopilnowanie tego by w następnych wyborach do parlamentu zwyciężyły osoby uczciwe i na tę godność zasługujące.Obowiązkiem KOD-u jest, by w rządzie zasiadali profesjonaliści z jak największą wiedzą i z uczciwymi intencjami. Obowiązkiem KOD-u jest wreszcie by godnością prezydenta naszej Najjaśniejszej Rzeczypospolitej naród obdarzył osobę godną tej zaszczytnej funkcji – prawdziwego patriotę i państwowca – a nie figuranta i ignoranta….Tego życzę sobie i mam nadzieję wielu innym polakom…. niekoniecznie wspierającym idee KOD-u.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Menu
Scroll Up