Geremek jest

Nikczemność uprzedzeń
Lipiec 13, 2016 Szymon Karsz

13 lipca mija ósma rocznica śmierci prof. Bronisława Geremka. To dobry pretekst, by wspomnieć tego męża stanu, a zwłaszcza jego rolę w przystąpieniu Polski do NATO.

Szymon Karsz

Po necie krąży fotografia, przedstawiająca Bronisława Geremka podpisującego traktat akcesyjny z Sojuszem Północnoatlantyckim. Na Facebooku podpisuje się ją przewrotnie w następujący sposób: „Jarosław Kaczyński podpisuje traktat akcesyjny”. „Dobra zmiana” Kaczyńskiego polega bowiem także na przekłamywaniu historii najnowszej. Ponieważ rząd PiS-owski obsługiwał szczyt NATO w Warszawie, postanowił wmówić obywatelom, że za obecnością Polski w NATO stali od zawsze i jedynie ludzi związani z prezesem. Zdjęcia jednak nie kłamią. Nie ma na nich Kaczyńskiego, jest prof. Geremek.
Proponuję zatem, żebyśmy zacytowali fragment oficjalnego stanowiska MSZ w tej sprawie. Jeszcze wisi na stronie internetowej resortu, lecz, jak wiadomo, niebawem stamtąd zniknie, więc dobrze będzie skopiować tę obiektywną treść (zniknie, ponieważ specjaliści od polityki historycznej już pracują nad wersją alternatywną, w której głównym sprawcą obecności Polski w NATO będzie Kaczyński dwojga imion):

„Szczyt NATO w Madrycie w lipcu 1997 roku zdecydował o zaproszeniu Polski, Czech i Węgier do rozmów w sprawie członkostwa w Sojuszu. Negocjacje rozpoczęły się we wrześniu 1997 roku. Rozmowy odbywały się w ramach czterech rund i dotyczyły m.in współpracy obronnej oraz kwestii finansowych związanych z polskim członkostwem. Pod koniec roku Rada Północnoatlantycka podpisała protokoły akcesyjne Polski, Czech i Węgier. Na tym etapie przedstawiciele RP zostali włączeni do prac większości organów NATO. Pierwszym ambasadorem Polski przy NATO został Andrzej Towpik.
W styczniu 1999 roku sekretarz generalny NATO Javier Solana wystosował oficjalne zaproszenie do członkostwa w Sojuszu. Polska droga do NATO zakończyła się w mieście Independence, 12 marca 1999 roku, w amerykańskim stanie Missouri, gdzie minister spraw zagranicznych RP Bronisław Geremek przekazał na ręce sekretarza stanu USA akt przystąpienia Polski do Traktatu Północnoatlantyckiego. Z tą chwilą Polska stała się formalnie stroną Traktatu waszyngtońskiego i członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego”.

A co sam profesor Geremek myślał o Polsce w NATO? Odpowiedź znajdziemy w książce „Geremek/Vidal. Rozmowy”, będącej wywiadem rzeką, który z profesorem przeprowadził Juan Carlos Vidal (przy okazji lektury odbyło się spotkanie autorskie promujące polski przekład książki, z udziałem Jacka Żakowskiego. Oto fragment książki dotyczący bezpieczeństwa w Europie:

J.C. Vidal:
Skoro dobiegła już końca zimna wojna i na zawsze odeszła w niepamięć przeszłość dwubiegunowa równowaga światowa, jedną z najbardziej palących i być może najpilniejszych kwestii jest stworzenie nowego systemu bezpieczeństwa w Europie. Pęknięcia w europejskich mechanizmach bezpieczeństwa dały o sobie znać w momencie katastrofy na Bałkanach, zarówno co do umiejętności przewidywania konfliktów, jak i interwencji na miejscu.

Prof. Geremek:
Z pewnością sytuacja wygląda inaczej co do NATO, jedynej ważnej europejskiej struktury obronnej. Polska, obok Węgier, Słowacji, Czech czy Słowenii, jest członkiem różnych europejskich organizacji – OBWE, UZ – ale jedyną ważną i skuteczną strukturą jest NATO. Jeśli mówimy o rozszerzeniu tego sojuszu – którym zarówno NATO, jak i narody Europy Środkowej są zainteresowane – musimy wspomnieć o rosyjskim sprzeciwie.

J.C. Vidal:
To prawda, ale sytuacja ta wynika również z polityki Unii Europejskiej, która nie sprecyzowała w sposób jasny swoich relacji w stosunku do Rosji.

Prof. Geremek:
Z mojego punktu widzenia – chociaż wydaje się, że rosyjska polityka międzynarodowa nie została określona – to Rosja chce oddzielić Europę od Stanów Zjednoczonych. Rosja chciałaby prawdopodobnie, żeby z Europy zniknęły wszelkie wpływy polityczne, militarne, gospodarcze i kulturalne Stanów Zjednoczonych, ponieważ wówczas odgrywałyby dużo ważniejszą rolę w stosunku do zjednoczonej Europy. W tym sensie Rosjanie uznają NATO za strukturę skierowaną przeciwko nim. Dlatego rozszerzenie sojuszu, a szczególnie wstąpienie do niej Polski, ogniwa między byłym Związkiem Radzieckim a Europą Zachodnią, jest dla Rosjan kwestią kluczową.
Od 1990 roku my, Polacy, proponujemy, żeby Polska przystąpiła do NATO, a jednocześnie NATO zmieniło swój charakter. NATO, do którego przyłączyłaby się Polska i inne kraje naszego regionu, byłoby innym NATO niż to sprzed 1989 roku. W tym sensie nie chodzi nam o przystąpienie do organizacji, do sojuszu antyrosyjskiego, przeciwnie – widzimy w NATO sojusz na rzecz stabilizacji europejskiej. W tym celu po pierwsze trzeba, by Rosjanie zrozumieli, że muszą wyrzec się przekonania, iż mają prawo wypowiadać się na temat decyzji, która ich nie dotyczy i odnosi się wyłącznie do krajów, które chcą przystąpić do struktur NATO, jak i narodów, które już są jego członkami. Po drugie, powinni koniecznie zrozumieć, że stabilne wsparcie leży zarówno w interesie Rosji, jak i Europy. Szare strefy na płaszczyźnie politycznej stwarzają zagrożenie. Jeśli chodzi tu o ustanowienie państw buforowych, przestrzeni prawie neutralnej, powstałaby szara strefa wywołująca nieustanne konflikty. Byłoby dużo lepiej, gdyby stabilność mogła być zagwarantowana w centrum Europy przez sojusz, który wcale nie byłby agresywny”.

Tak mówił profesor Bronisław Geremek w rozmowie, która odbyła się przed przystąpieniem Polski do NATO w 1999 roku.

Małostkowość, z jaką dziś PiS-owska władza pomija nazwiska najważniejszych polskich polityków, którzy spowodowali nasze wcielenie do NATO-wskich struktur, wydaje się bez specjalnego znaczenia wobec faktu, że nasze obecne zatargi z Unią Europejską zdają się czynić Polskę nieuchronnie tą właśnie szarą strefą, o której napomykał profesor Geremek w wywiadzie z 1997 roku.

Więcej o obchodach rocznicy śmierci prof. Bronisława Geremka w relacjach naszego reportera Przemysława Wiszniewskiego:

 

 

  1. Zawsze myśli mądrych ludzi wykraczały poza tu i teraz, na rzecz wizji i prognozy przyszłości w kontekście historycznym. Obecnie żyjemy w całkowitym przeciwieństwie do tez i wartości prezentowanych przez takich ludzi jak prof. Geremek, ale także wielu reprezentantów inteligencji okresu Solidarności. Najgorsze jest to , że spadamy z tej równi pochyłej i tracimy dorobek tak ciężko wypracowywany. Jakiś nawiedzony manipulator czytaj – Kaczyński wywraca w głowach ludziom zdolnym do pochopnych i krzywdzących wniosków. Czy na prawdę nie znajdzie się w kraju nikt zdolny żeby go zdjąć ….? Przynajmniej z funkcji naczelnika?

    • Zaraz, chwila, panie Maćku, jaki “naczelnik”, przecież Kaczyński jest tylko prezesem PiS i to jest właśnie oburzające, że się szarogęsi, przypisując sobie nienależne uprawnienia. Nie ma niestety wśród nas już wielu mądrych ludzi, właśnie jak prof. Geremek, prof. Bartoszewski i wielu, wielu innych, których nazwiska wymienia się z szacunkiem, ale przecież nie wszyscy wymarli, czy naprawdę nie znajdzie się w Kraju naszym ktoś, czy ktosie, którzy powiedzieli by “dość”, tym błazeństwom Kaczyńskiego. Prezydencie Andrzeju Dudo, obudź się przecież masz naprawdę wielkie uprawnienia.!!!!!

      • Zapowiada się niestety dalsze trwanie Dudy przy nodze Kaczyńskiego, chyba że, zauważalny kiepski klimat pomiędzy panami, zwiastuje jakiś rozłam i może powrót prezydenta do zgodnego z prawem sprawowania urzędu. Wątpię jednak. To musi upaść z hukiem i pogrzebać sprawców.

  2. Dobra, dobra. Geremek, a właściwie Benjamin Lewertow był szarą eminencją Solidarności i transformacji ustrojowej, piewcą neoliberalizmu. Jako Żyd nie mógł robić kariery w PZPR bo panował tam programowy antysemityzm, nakręcony właśnie po to by takich jak on: zdolnych, inteligentnych, wykształconych – wycinać w walce o władzę. Dlatego, podobnie jak wielu innych Żydów-komunistów, zdecydował się zaprząc talent by obalić system, w którym nie mógł zająć należytego (w swoim odczuciu) miejsca. To jest jedno z źródeł tragedii Solidarności, a konkretnie rozdział o “dworze” Lecha Wałęsy. Przejmując rolę “doradców” Lecha Wałęsy pewna grupa, do której Geremek należał, dokonała wewnętrznego zamachu stanu, dzięki czemu później możliwa była Magdalenka. Jest dosyć dobrze znanym faktem, że koncepcją Geremka było przehandlowanie lewicowych haseł Solidarności i celowe zniszczenie (przez transformację do modelu Thatcher-Reganomicznego) bazy robotniczej i chłopskiej ruchu demokratycznego, w zamian za poparcie junty Jaruzelskiego-Kiszczaka przy zmianie władzy oraz – w obliczu upadku ZSRR – zmiany sojuszy geopolitycznych. Powyższy artykuł pokazuje, jak znakomicie cel osiągnął. To jest sukces indywidualny ale straszliwa klęska tysięcy jeśli nie milionów Polaków. Geremka można i należy podziwiać jako sprawnego polityka ale demokratą to on zdecydowanie nie był. Gardził plebsem i lubił dać to odczuć. Prawdę mówiąc gardził nawet znaczną częścią kierownictwa Solidarności i lubił dać to odczuć. Dlatego też szczególnie lubiany to on nie był, a robienie z niego ikony KOD jest co najmniej niepokojące.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Menu
Scroll Up