Europo! Nie odpuszczaj – Małopolska

Czerwiec 13, 2018 .KOD

11.06.2018 r. o godzinie 19:00 w prawie stu miastach Polski manifestowano w obronie Sądu Najwyższego, wzywając Komisję Europejską do zaskarżenia ustawy o Sądzie Najwyższym do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

W Krakowie jako pierwszy przemawiał mecenas Andrzej Tarnawski. Przypomniał historię sprzed 250 lat: pewien młynarz z okolic Poczdamu wytoczył powództwo przeciwko królowi będącemu władcą absolutnym. Król dekretem nakazał zaprzestać pracy w młynie, ponieważ przeszkadzał mu jego terkot. Sąd stwierdził, że królewski pałac Sanssouci stoi od niedawna, a młyn – od 120 lat. Skoro król wyznaczył miejsce na swoją siedzibę obok młyna, sam jest sobie winien: wiedział, na co się decyduje. Król, usłyszawszy wyrok, oznajmił „Są jeszcze sędziowie w moim królestwie!”. Było to monarcha absolutny, ale oświecony: rozum zalecał mu stosować się do praw, nawet tych niekorzystnych dla niego.

Prof. Adam Grobler, kolejny przemawiający, ocenił, że koncepcja państwa suwerennego jest bardziej przestarzała niż koncepcja energetyki opartej na węglu. Krytykowano ją po II wojnie światowej, ponieważ jedynym sposobem rozwiązania sporu między suwerennymi państwami jest wojna. Od dziesięcioleci zatem w Europie państwa ograniczają swoją suwerenność na rzecz traktatów międzynarodowych i organizacji ponadnarodowych.

Sędzia Waldemar Żurek przeczytał ślubowanie sędziowskie, które wypowiedział przed prezydentem RP – reprezentantem narodu: „Ślubuję uroczyście jako sędzia sądu powszechnego służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, stać na straży prawa, obowiązki sędziego wypełniać sumiennie, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa, bezstronnie według mego sumienia, dochować tajemnicy prawnie chronionej, a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości”. Sędziowie sprawdzają się w trudnych czasach; każdego dnia mają okazję udowodnić, że są naprawdę niezawiśli. Jacek Kaczmarski śpiewał kiedyś: „źródło wciąż bije”. Dzisiaj – mówił sędzia Żurek – źródło jest tu, w Krakowie, który daje sędziom dobry przykład. Trzeba dopilnować, żeby to źródło biło nadal.

Jako ostatni wystąpił prof. Fryderyk Zoll. Mówił:

– Jesteśmy tu, by pokazać, że bronimy państwa prawa i go nie oddamy. Rok temu tłumy były większe, ale dziś nadzieja jest większa. PiS odejdzie w niepamięć, a my stoimy tu po to, by odkręcanie wszystkiego po PiS-ie nie przebiegało dramatycznie. i dlatego musimy uratować jak najwięcej z państwa prawa. W Małopolsce wszędzie tam, gdzie są sądy, ludzie gromadzą się na manifestacjach. Dlatego musimy przyjść tu również jutro, a minister Ziobro musi odejść.

Prowadzący spotkanie Piotr Środa wymienił małopolskie miasta, w których odbywają się protesty: Tarnów, Dąbrowa Tarnowska, Myślenice, Wadowice, Sucha Beskidzka, Nowy Sącz, Chrzanów, Oświęcim, Zakopane, Nowy Targ, Gorlice, Wieliczka, Olkusz i Bochnia.

Manifestację, podczas której skandowano m.in. „Oczywista oczywistość polskich sędziów niezawisłość”, zakończono odśpiewaniem hymnu, trzymając w rękach, tak jak w zeszłym roku, zapalone świece.

W miastach Małopolski w których odbywały się manifestacje odczytano poniższy tekst:

Zbieramy się tutaj, by wezwać Komisję Europejską do zaskarżenia ustawy o Sądzie Najwyższym do Trybunału Sprawiedliwości UE. To ostatnia chwila, by zablokować niekonstytucyjne przerwanie kadencji 40% sędziów Sądu Najwyższego.

Pan premier Morawiecki zapewnia wiceprzewodniczącego Komisji Timmermansa, że buntują się tylko krakowscy sędziowie, bo są oni centrum zorganizowanej grupy przestępczej, a reszta sędziów potulnie przyjmuje swój los i się nie buntuje. Słowa te pokazują, jak działa władza PiS-u. Próbuje się znaleźć sędziego, który naruszył lub mógł naruszyć prawo, i organizuje się pokazowe postępowanie, by obciążyć winą wszystkich sędziów. W ten sposób łamie się wszelkie standardy prawa, nie mówiąc już o godności i honorze. Pan premier myli się też bardzo co do postawy sędziów. Na stronę dobrej zmiany udało się przeciągnąć zaledwie kilku z nich, najczęściej liczących na karierę za cenę niezależności. Polskie sądy stoją jednak po stronie niezawisłości, prawa i honoru. I tego im pan, panie premierze, odebrać nie zdoła.

Mieszanie się polityki do wymiaru sprawiedliwości może być źródłem tragicznych pomyłek sądowych. Wymiar sprawiedliwości to nie miejsce na pokaz siły i determinacji rozmaitych szeryfów. To nie politycy mają decydować o winie i karze. To nie oni na konferencjach prasowych mają się wypowiadać na temat tego, czy ktoś obwiniony o nieudowodnione zbrodnie jeszcze je popełni. Wymiar sprawiedliwości musi być od polityków trzymany jak najdalej. Bo może się zdarzyć, że prokuratorzy i sędziowie posłuchają tego czy innego polityka i dojdzie do tragedii. Polski wymiar sprawiedliwości jest przekształcany tak, by politycy dla swoich celów i zachcianek, dla prywatnej zemsty i na polityczne zamówienie mogli nim manipulować. Nie możemy dopuścić do odejścia 40% sędziów Sądu Najwyższego lub poddania ich woli prezydenta. Musimy się domagać od Komisji Europejskiej zaskarżenia ustawy o Sądzie Najwyższym do Trybunału Sprawiedliwości. Nasz protest ma dać świadectwo prawdzie, którą PiS-owscy politycy chcą zamazać.

Przychodzimy tutaj, bo nie chcemy, by politycy wykorzystywali sprawy w sądach do własnych politycznych interesów, a niekiedy do prywatnej zemsty. Ta władza chce mieć wymiar sprawiedliwości, którego można by użyć do zwalczania osób niewygodnych. Nie godzimy się na to. Minister Ziobro musi odejść.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Menu
Scroll Up