Czas na DUDexit

Igor Retecki
Sierpień 7, 2016 Anna Dysińska

Minął rok od zaprzysiężenia prezydenta Andrzeja Dudy. W sobotę spotkaliśmy się przed Pałacem Prezydenckim, aby podsumować „osiągnięcia” AD. Czy spełnił swe obietnice?

Anna Dysińska

Z całego kraju przyjechało do Warszawy wiele delegacji KOD. Byli także i warszawiacy i przypadkowi przechodnie. Wiele osób przyniosło niebieskie, szpitalne kapcie (przypomniano AD wprowadzony niedawno zwyczaj wchodzenia do pałacu w ochraniaczach na buty).

Rok temu w przemówieniu programowym Andrzej Duda zaprezentował 10 punktów, w których wyliczał, jakim prezydentem będzie. Piotr Wieczorek, koordynator regionu KOD Mazowsze, odczytał jego obietnice. Czy słucha i służy obywatelom? Czy jest prezydentem dialogu, porozumienia i rozmowy? Czy przywrócił Polakom zaufanie do państwa i poczucie godności? Czy troszczy się o bezpieczeństwo Polaków, buduje państwo uczciwe i sprawiedliwe i z troską i zrozumieniem odnosi się do każdego obywatela? Czy jest prezydentem Polski przyszłości? Czy, tak jak obiecywał rok temu, nie unika trudnych sytuacji, nie ucieka, kiedy powinien być arbitrem i czy jest faktycznie prezydentem aktywnym, który chce korzystać z inicjatywy ustawodawczej? Tłum po każdym z tych pytań krzyczał – „kłamca”.

A na pytanie, czy Andrzej Duda jest prezydentem Polski dumnej ze swojej historii, swoich przodków i korzeni, Polski, która pamięta i czci swoich bohaterów – skandowano nazwiska Lecha Wałęsy, Bronisława Geremka, Władysława Bartoszewskiego i Witolda Ścibor-Rylskiego, których nowa władza chce odsunąć w cień lub zdyskredytować. Tak demonstranci krytycznie ocenili pierwszy rok prezydentury Andrzeja Dudy. „Lech Wałęsa udowodnił, że każdy może być prezydentem, Andrzej Duda udowodnił, że jednak nie każdy” – zakończył Piotr Wieczorek.

„Andrzej Duda rozpoczął od ułaskawienia osoby, która nie była skazana – tak rozpoczął „litanię zasług” Andrzeja Dudy, Jarek Marciniak z KOD. – Czy naprawdę chcecie mieć takiego prezydenta, który jest na usługach jednego człowieka, jednej partii? Przyjeżdża do nas Prezydent Stanów Zjednoczonych, przyjeżdża do nas Komisja Europejska, przyjeżdża do nas Komisja Wenecka, a my musimy się po prostu wstydzić! Podczas wiecu został rozstrzygnięty konkurs fejsbukowy na polskie tłumaczenie słowa „impeachment”. Internauci przysłali wiele humorystycznych określeń, ale słowa „oddudnienie”, „zestołkowanie”, „deDUDYzacja, „abDUDyzacja, „odDUDowanie kraju”, „defotelizacja”, „wypad”, „wypis”, „spADówka”, „sPAdaj”, „abDUDYzacja „wyAndrzejenie”, „prezygnacja” przegrały w demokratycznym (i głośnym) głosowaniu ze słowem „DUDexit”. Panie Prezydencie, zatem czas na „DUDexit”!

Protest przed pałacem w relacji reporterskiej Przemysława Wiszniewskiego pt. „Duda przed Trybunał”:

 

  1. Hardo. Wielce hardo. A co się stało, z zapewnieniami Pana Kijowskiego o tym, że usuwanie legalnie i demokratycznie wybranych władz jest nielegalne i budzi jego najgłębszy i najszczerszy sprzeciw? Wtedy kiedy trzeba było budować popularność, poszerzać bazę, mobilizować elektorat i robić politykę to Pan Kijowski nie chciał słyszeć o konstytucyjnej zasadzie demokracji bezpośredniej. Blokował “DUDexit” rzucając się jak Reytan przed ludzi, którzy wzywali do referendum w sprawie nowych wyborów. A teraz się śpiewka zmieni. Widać kontrkandydat gotowy do rozpoczęcia kampanii. Dobrze, niech będzie. Wtedy, wczoraj, dzisiaj, jutro – jak powiedziałem tak zrobię. Nie tylko, że podpiszę to jeszcze chętnie głosy zbierać pomogę. Do dzieła!

    • Nie mamy pewności co do tego, że rzucenie się i na łapu capu dążenie do referendum przyniosłoby pożądane skutki. Zebranie 100 000 podpisów pod projektem ustawy o TK trwało długo. Nie należy także traktować chwilowego zrywu demonstracyjnego KOD , jako właśnie tego jedynego momentu do przeprowadzenia tak kluczowej akcji jak postawienie Dudy przed TS czy odwołaniu go w referendum. Zrobienie tego wtedy mogło właśnie przynieść odwrotny skutek w postaci silniejszego umocnienia władzy i wywierania jeszcze większej dyktatorskiej presji. Taki Erdogan czekał tylko na pretekst, którego nie wiadomo czy sam nie stworzył, aby jeszcze bardziej zacisnąć pas ucisku w państwie. Formułowanie takich wniosków przez Adama jest jakby pozbawione szerszego kontekstu i sensu, gdyż nie uwzględnia innych prawdopodobnych scenariuszy, których skutki mogłyby być gorsze od stanu obecnego. Trzeba będzie coś stracić, aby później się odbić. To niestety dzieje się teraz i nie jest to dobry moment na rewolucję.

      • Jeśli obawiacie się zbierania głosów za referendum to znaczy, że władza nie może już bardziej się umocnić, ponieważ Wy jesteście bezsilni. Tak naprawdę przez przedmówcę przemawia strach przed porażką, więc woli wybrać złudzenia i czekać na Godota. Pomyśleć, że śmie pouczać młodsze pokolenia i wyrzucać im – uwaga! – bierność. Ja nie mogę już dłużej czekać na zmiany w Polsce, bo w takim tempie, nie będzie przyszłości nie tylko dla mnie ale i dla kolejnych pokoleń. Dlatego będę działał – z Wami, bez Was czy przeciwko Wam jeśli tak trzeba. Dlatego KOD się kończy i dlatego KOD przegra.

        • Na prawdę warto włożyć głowę do zimnej wody. Może kiedyś przyjdzie rozsądek , a przede wszystkim myśl. A jeśli to miał być odpowiedź do mnie , to niestety nie na temat, który poruszyłem. Ale to normalne dla ograniczonych umysłów. Ktoś nadaje sens ,a inny pisze o czymś innym , bo zwyczajnie nie zrozumiał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Menu
Scroll Up