Prasa na świecie o czarnym poniedziałku

Marsz "Jedna Polska - dość podziałów" - relacja
Październik 7, 2016 KOD

The Independent
Protest aborcyjny w Polsce: tysiące kobiet w ponad 60 miastach odmawiają pracy w proteście przeciwko restrykcyjnemu prawu. „Robię to dla swojej córki” – mówi jedna z kobiet. Tysiące Polek ubranych na czarno bojkotowały swoją pracę i wyszły na ulicę, by protestować przeciw planom zakazu aborcji. Bez połowy siły roboczej, urzędy, uniwersytety i szkoły w 60 miastach w całym kraju zamknęły swoje drzwi. W dzień akcji, nazwanym „Czarnym Poniedziałkiem”, kobiety przywdziały czarne ubrania jako symbol żałoby po stracie praw reprodukcyjnych, o które się boją. W Polsce panuje jedno z najbardziej restrykcyjnych w Europie praw dotyczących aborcji, sondaże pokazują bardzo małe poparcie dla jeszcze bardziej rygorystycznego prawa, pomimo głębokiego katolicyzmu wśród narodu oraz konserwatywnego rządu.

CNN
„Kobiety demonstrują przeciw proponowanemu zakazowi aborcji w Polsce. Wiele z nich wzięło dzień wolny w pracy i szkole i nie wykonywało domowych obowiązków w dniu akcji inspirowanej strajkiem kobiet w Irlandii w 1975 roku. W wyniku czego niektóre firmy musiały zamknąć działalność na cały dzień, w niektórych natomiast pracowali jedynie mężczyźni.
„Spacerowałem po centrum Warszawy przez większość dnia i widać było, że całkiem sporo kawiarni czy restauracji było zamkniętych, ponieważ ich pracownice brały udział w proteście. Inne były obsługiwane tego dnia tylko przez mężczyzn” powiedział CNN Ben Stanley, wykładowca politologii na Uniwersytecie Humanistyczno-Społecznym SWPS. Stanley, który pochodzi z Wielkiej Brytanii, ale od 15 lat mieszka w Polsce powiedział, że mimo, że w kraju odbyło się wiele protestów pro-demokratycznych w ciągu ostatnich miesięcy, nie przypomina sobie niczego na tak wielką skalę.

The New York Times
Warszawa – pomimo deszczu i chłodu w powietrzy, Anna Pietruszka-Dróżdż, razem z pozostałymi 24,000 innych Polek i Polaków, nie poszło do pracy w poniedziałek i zamiast tego udała się na Plac Zamkowy w Warszawie, ubrani na czarno, by protestować przeciw nowemu projektowi ustawy całkowicie zakazującej aborcji. „Całkowity i ogólny zakaz aborcji? Nie śniło mi się to w najgorszych koszmarach”, mówi Pani Pietruszko-Dróżdż, 37, matka dwójki dzieci. „Kobiety nie wykonują aborcji bo są rozwiązłe i tak jest wygodniej. Robią to bo muszą, i nierzadko jest to najbardziej traumatyczna sytuacja.” Obecne prawo aborcyjne w Polsce i tak jest jednym z najbardziej restrykcyjnych w Europie. Aborcja jest dozwolona jedynie w trzech przypadkach: poważne uszkodzenie płodu, zagrożenie dla zdrowia i życia matki i w przypadku zajścia w ciążę w wyniku gwałtu lub przemocy seksualnej.

Le Monde
Jeśli tekst ustawy zostanie zatwierdzony, będzie to pierwszy taka sytuacja w kraju Unii Europejskiej (zmiany z łagodnej na restrykcyjną – dopisek redakcji). Aborcja jest zabroniona w Irlandii i na Malcie. Byłby to ogromny regres – nie tylko dla tysięcy kobiet, które poniosą konsekwencje. Inicjatywa jest częścią filozofii ultra-konserwatywnej dynamicznej w pracy partii Jarosława Kaczyńskiego, Partia Prawo i Sprawiedliwość (PiS). Na niedawnym spotkaniu Kaczyński i premiera Węgier Viktora Orbana, jego zagorzałego sojusznika w UE, wezwali do “rewolucji kulturalnej.”

Luxemburger Wort
Około 100 osób zebrało się w poniedziałek przy polskiej ambasadzie żeby zaprotestować przeciwko propozycji ustawy prawie całkowicie zakazującej aborcji w Polsce. Polacy mieszkający w Luksemburga także osoby wspierające, przyszły o 12 w okolice ambasady z transparentami i czarnymi balonami. Obywatelski projekt ustawy przewiduje karę więzienia dla kobiety za wykonanie aborcji. Badania pokazują, że 74% obywateli polskich chciałoby utrzymania obecnego prawa w sprawie przerywania ciąży

L’essentiel
W poniedziałek tysiące Polaków na całym świecie wzięło udział w Strajku kobiet, czyli proteście przeciw prawu praktycznie zabraniającemu prawa do aborcji. Obecne prawo w Polsce należy do najsurowszych w Europie. Również w Luksemburgu setka osób wzięła udział w proteście, który miał miejsce przy polskiej ambasadzie.

Aftenposten
Usunięcie ciąży nawet będącej efektem gwałtu lub kazirodztwa może zostać zakazane w Polsce. Kobiety, które mimo wszystko poddadzą się aborcji mogą zostać skazane na karę do 5 lat więzienia.
Także lekarze dokonujący zabiegu usunięcia ciąży będą karani.

Ta propozycja wywołała falę protestów w Polsce i poza jej granicami, także w ubiegłą sobotę w Oslo. Jednakże to na poniedziałek zaplanowana została największa mobilizacja protestujących. Kobiety tego dnia są zachęcane do podjęcia strajku, nieposyłania córek do szkół, ubrania się na czarno i udostępniania w mediach społecznościowych zdjęć z hasztagiem „blackprotest”. Kobiety, które tego dnia nie pójdą do pracy namawia się jednocześnie do demonstrowania, oddawania krwi lub podjęcia pracy wolontaryjnej.

Jednocześnie z falą protestów głos zabrał Kościół Katolicki w Polsce w tzw. Liście Pasterskim, który był odczytywany we wszystkich kościołach. List nie pozostawił żadnych wątpliwości co do tego, po której stronie opowiada się Kościół. Akcja protestacyjna przeciwników zaostrzania prawa antyaborycjnego zgromadziła o wiele szersze grono osób niż tradycyjnie wąski ruch feministyczny w Polsce.

Za projektem ustawy zaostrzającej to prawo nie stoi ani narodowo-konserwacyjny rząd partii Prawo i Sprawiedliwość ani Kościół Katolicki, ale organizacja Ordo Iuris. Zebrała ona 100.000 podpisów pod projektem ustawy, który jest procedowany przez parlament.

Ten silny sprzeciw społeczeństwa wobec projektu ustawodawczego stawia rząd w niezręcznej sytuacji. Jednocześnie nie jest on w stanie opowiedzieć się przeciwko ultrakonserwatywnym katolikom.

Grapevine
W #czarnyponiedziałek na słynnym placu w pobliżu Althingu, islandzkiego parlamentu w Reykjaviku, gdzie w 1975 roku Islandki broniły swoich praw, zebrało się 250 kobiet solidaryzujących się z Polkami w #czarnymproteście. Jak pisze Jóhanna Pétursdóttir na stronie internetowej angielskojęzycznego islandzkiego magazynu „The Reykjavík Grapevine” (grapevine.is): „Zbierając się o 17:30 na placu Austurvöllurw pobliżu grupa ma nadzieję zwiększyć świadomość istnienia problemu [całkowitego zakazu aborcji], a jednocześnie wywrzeć presję na swój rząd, aby ze swej strony naciskał na polski rząd w tej sprawie.”

Getty Images
Amerykański bank obrazów, filmów i muzyki Getty Images opublikował na swych stronach wymowne zdjęcie z flashmobu przygotowanego wczoraj na Piaţa Universităţii w stolicy Rumunii, Bukareszcie przez grupę kobiet, które chciały w ten sposób okazać wsparcie „tysiącom ubranych na czarno kobiet protestujących w całej Polsce podczas „Strajku Kobiet” przeciwko projektowi niemal całkowitego zakazu aborcji w tym żarliwie katolickim kraju, którego prawo [w tej sprawie] należy do najbardziej restrykcyjnych w Europie.”

Sol-Sapo
Około sześć milionów polskich kobiet grozi protestem przeciwko ustawie, które mogłyby penalizować aborcję (do pięciu lat więzienia). Obecne prawo pozwala na aborcję tylko w przypadku gwałtu, kazirodztwa, ryzyka dla płodu i zagrożenia życia matki.

Pluska
Lekarzowi, który dokona aborcji nielegalnie, groziłoby do pięciu lat pozbawienia wolności. Polska jest ma jedne z najbardziej rygorystycznych przepisów w Europie. Obecnie możliwe jest przerwanie ciąży, gdy istnieje zagrożenie dla zdrowia lub życia matki, w wypadku nieodwracalnego uszkodzenie płodu lub gdy poczęcie nastąpiło w wyniku gwałtu.

  1. rodzina II sortu says:

    Zawrzało w cywilizowanym świecie. W pewien oryginalny sposób zawrzało też w oddalającej się od tego świata Polsce. Dyplomata Waszczykowski po próbie ośmieszenia i zbagatelizowania „czarnego marszu” zamilkł i schował się w cień. Dumnie zastąpił go wielo- resortowy wicepremier, na początek odwołując zaplanowaną dużo wcześniej wizytę Prezydenta Francji. Ministrowi MON, absolutnie nie przeszkadza, że bojowych śmigłowców z Francji nie będzie, bo zakupi je w korporacjach amerykańskich tych, z którymi ma prywatne geszefciki , a jak nie to środki te przekieruje na wyposażenie leśnych ludzików w groźne zabawki. http://www.superstacja.tv/program/nie-ma-zartow-tomasz-piatek,6424078/ Parlamentarzyści poza tymi z PSL, Nowoczesnej i Platformy bawią się przednio. Lider przystawki (żeby nie używać słowa partia) histerycznie reaguje na jakąkolwiek odmowę, bo ubzdurał sobie, że mu się wszystko należy i o wszystkich będzie decydował, bo POSŁEM jest. Odmowy od kobiet to już zupełnie nie toleruje i ze wściekłością w radio się żali, że jakaś ciała mu nie dała bo się porzygała. Bliski mu wicemarszałek odkrył w sobie ( podziwiany przez pewnego posła), gen animalny i niewiarygodne podobieństwo do innych człekokształtnych. Jako przedstawiciel gatunku chciał też do tej samej rodziny innych posłów zakwalifikować, ale córka mu odradziła bi inne małpy by mogły się obrazić. One podobieństwa parlamentarzystów do siebie nie widzą. Jednocześnie wydał na konferencji prasowej oświadczenie, że w cyrku się nie zatrudni, bo jest na etacie opłacanym przez suwerena i lepiej finansowo na tym etacie wychodzi. Ciekawe jak się czują posłanki czyli kobiety z tego samego klubu??? Ciekawe czy dobrze się w takim animalnym otoczeniu czują, a jak uważają, że na taką pogardę nie zasługują, to nie powinny jej chyba firmować!!! Jeszcze dziwniejsza historia zdarzyła się w senacie. Wybitny opozycjonista, parlamentarzysta, długoletni marszałek a obecnie wicemarszałek Bogdan Borusiewicz słusznie myślał, że to od prowadzi posiedzenie i wobec tego decyduje o przebiegu posiedzenia i o zgłaszanych przez senatorów wnioskach (zwłaszcza o przerwie w posiedzeniu). Nic bardziej mylnego!!! Senatorowie z PiS poszli razem z Marszałkiem Karczewskim na wagary. Wyobrażacie sobie, na wolne! Na wolne, w trakcie obrad, za nasze podatki etaty opłacone a oni z pracy uciekają!!! Jakby tego było mało, to jeden z nich się zagapił i nie zdążył przed dzwonkiem z sali plenarnej zbiec. Tyłeczek go świerzbił, żeby jak najprędzej do reszty dołączyć więc znalazł wyjście i wymyślił jak przechytrzyć prowadzącego obrady wicemarszałka. Wpadł na inteligentny pomysł żeby na wstępie o przerwę zawnioskować. Jednocześnie będąc przekonany, że pewnie z odmową się spotka już inną opcję rozważał, jednak zdziwił się, bo Pan Bogdan Borusiewicz wyraził zgodę. Zdumienie wynikało z pewnego schematu: w odwrotnej sytuacji, gdyby to senator z opozycji o przerwę poprosił odmowa była by oczywistą oczywistością. Zdziwienie jeszcze większe ogarnęło marszałka Karczewskiego, który niczym pershing wpadł na salę i ekstremalnie pobudzony zaczął dobitnie krzyczeć. Skandal!! Skandal!! Ja bym przerwy nie zrobił!! ( to dlaczego był na przerwie?) Pan już obrad nie będzie prowadził!! ( po co obradować w czasie przerwy?) Straciłem zaufanie? Do tych co pracowali, a nie do tych co zwiali??? Co oni na tych wagarach robią?, co piją?, co palą? Co tak negatywnie na samopoczucie wpływa? Wytłumaczenie jest chyba bardziej proste – przeczytali zagraniczną prasę i pewnie już same tytuły wystarczyły, aby atak schizofrenii przeszedł w etap szału.

  2. PO przez 8 lat robiła same dobre rzeczy .Już tego nam nie wmówi nikt. Mamy prości ludzie dość.
    Ja widzę i doceniam że teraz partia rządząca jest dla nas prostaków. Żadne KODy protesty, opozycja totalna nie mają nic do powiedzenia. Ten rząd został wybrany demokratycznie przez ludzi w wyborach
    a cała opozycja to ona właśnie łamie demokracje.
    OPOZYCJA ŁAMIE DEMOKRACJE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    • rodzina II sortu says:

      W znacznej części opinia „den Wik” pokrywa się z naszymi poglądami. Pierwsze zdanie jednak delikatnie można by uzupełnić: „PO przez 8 lat robiła PRAWIE same dobre rzeczy” i poprzeć przykładami: 1/ pozyskała dla Polski na lata 2014 – 2020 największe dotacje z Unii Europejskiej bo wynoszące prawie 350 miliardów złotych, 2/ zmniejszyła bezrobocie z 14,2% w roku 2007r do 8,1 % w 2015 roku. 3/ podwyższyła zarobki społeczeństwa (średnią płacę z 2.691,- w 2007 r do kwoty 4101,- w roku 2015, a płacę minimalną z 936,- zł w roku 2007 do 1750,- zł w roku 2015). 3/zapewniła PŁATNE roczne urlopy macierzyńskie (także dla niepracujących). 4/ gigantycznie poprawiła poziom wykształcenia i edukacji zwłaszcza wśród młodzieży z mniej zamożnych rodzin, globalnie od roku 2005 do 2015 przeskoczyliśmy w światowym rankingu o 19 miejsc , obecnie zajmując 14 miejsce na świecie wśród ponad 70 krajów. 5/ zbudowała tysiące kilometrów autostrad, setki obiektów służących poprawie egzystencji Polek i Polaków takich jak: przedszkola, szkoły, zakłady opieki zdrowotnej, dworce boiska (orliki), hale, stadiony, lotniska itd., itd. Czy prości ludzie mają dość, jak pisze „den Wik”? Może tak, ogólnie w tym też przyznajemy rację , z tym zastrzeżeniem, że nie w 100%, bo zdarzają się jednak przypadki, że niektórym przydałoby się więcej. Nie popieramy stwierdzenia, że partia rządząca jest dla prostaków! To co jest największym chamstwem, to fakt że za prostaków to oni nas jedynie uważają i tak nas traktują. Jednak my jesteśmy skromnymi, często niezamożnymi ludźmi, ale mamy swoją godność, uczciwość, dobre wychowanie i pewien poziom inteligencji, który wywołuje w nas wewnętrzny sprzeciw, przed takim traktowaniem. Co do stwierdzenia że : „Żadne KODy protesty, opozycja totalna nie mają nic do powiedzenia” to musimy przyznać, że większość rządząca, tak to traktuje i ma takie marzenia Dlatego właśnie łamie prawo, lekceważy KONSTYTUCJĘ RP, niszczy demokratyczne instytucje, ale tak jak Ty wierzymy, że nie uda im się, bo racja jest po stronie opozycji i KODu, czyli tych co walczą o praworządność sprawiedliwość, jednocześnie z wielkim szacunkiem i otwartym sercem odnosząc się do Polek i Polaków. Rząd został wybrany w demokratycznych wyborach, szkoda jednak, że nie dba o wyborców lecz wyłącznie o siebie i członków swojej partii. Przykłady można mnożyć ale najbardziej widoczne jest, że bez względu na duże dochody również sobie wypłacają 500+, za to dla biednych z jednym dzieckiem to już figa z makiem. Jak braknie kasy w budżecie, aby to mogli wypłacać to podatki, energię, opłaty za wodę podwyższą nie tylko sobie ale biednym też. Sobie dają stanowiska, a największe zarobki mają tak zwani Pisiewicze i Misiewicze, dla biednych stawka minimalna. Szkoda, że tak postępują, szkoda, że nas lekceważą, szkoda, że nam ubliżają, szkoda, że mieszkania też tylko swoim wybudują, bo potrzebnych jest około 3 milionów a będzie zaledwie 6 tysięcy. Losowania jak w totolotku nie przeprowadzą, więc przydzielą sobie. Będzie to taki program: „mieszkanie z korytem+ zamiast aneksu kuchennego” Taka ci to, ta ich demokracja, dobrze byłoby ją złamać!!! Ale na szczęście widzimy, że też masz tą nadzieję że: OPOZYCJA ZŁAMIE PiSowską DEMOKRACJĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pozdrawiamy, życząc bardzo dużo uśmiechu i miłości.

      • Podziwiam i szacun! za cierpliwość w wyjaśnianiu, że czarne jest na pewno czarne, a białe jest na pewno białe. Ja chyba bym tak nie potrafiła. Oby tylko to coś dało. 🙂 Pozdrawiam Was, Rodzino II sortu(?).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Menu
Scroll Up