PiS potrzebuje sądów, by kraść bezkarnie

Lipiec 23, 2018 KOD.

W czwartek, 19 lipca docieram przed Sejm dopiero wieczorem. Dostałem informację, że ma tam być wiec KOD-u z udziałem prof. Marcina Matczaka. Chcę go wreszcie posłuchać na żywo.

Na Wiejskiej jest jednak dość pustawo. Zdezorientowany, zaglądam więc do namiotu KOD-u. Widzę tam m.in. przewodniczącego stowarzyszenia Krzysztofa Łozińskiego i Magdę Lesiak z regionu Mazowsze.
– Spokojnie, zaraz się coś zacznie dziać – uśmiecha się do mnie Magda. – Weźmiesz jedną z naszych flag? – pyta. – Ale to flagi KOD-u Mazowsze, a ty jesteś z Koszalina… – zastrzega.
– No to co, nie jestem nacjonalistą regionalnym – zapewniam.

Musimy być razem

Już z kodowską flagą w ręku przechodzę pod niewielką scenę, na której stoi już Jarosław Marciniak z Zarządu Głównego KOD-u. Przed sceną gromadzi się coraz więcej ludzi, znacznie więcej niż dzień wcześniej przed barierkami. Tłumy są jednak o wiele mniejsze niż w lipcu 2017 r.
– Wczoraj okazało się, że władza boi się obywateli w Sejmie – grzmi Jarek. – Dlaczego? Bo mogą udokumentować, że pisowscy posłowie łamią prawo. Świętujemy 550-lecie parlamentaryzmu. Na całym świecie to słowo oznacza dialog. PiS zamiast dialogu woli siłę. Jednak każda dyktatura w końcu upada.

przemawia poseł Rafał Trzaskowski

– PiS robi z Sejmu twierdzę, bo boi się obywateli, boi się nawet swoich wyborców – diagnozuje Rafał Trzaskowski z PO. – Kiedy odzyskamy Polskę, obywatele odzyskają Sejm. Teren wokół gmachu parlamentu znów będzie otwarty.

Kiedy jednak ją odzyskamy?
– Nie ma nic gorszego niż poczucie, że nie ma sensu walczyć – przekonuje Magdalena Filiks, wiceprzewodnicząca KOD-u. – Od ponad dwóch lat łajam opozycję parlamentarną, wczoraj jednak spędziłam sporo czasu w Sejmie i odzyskałam nadzieję, bo widziałam, jak opozycja walczy o nasze prawa.
– Protestujący na ulicy potrzebują nas, ale i my bez was nie zrobimy nic. Musimy być razem! – krzyczy do tłumu Bartosz Arłukowicz z PO. – W niecałe trzy lata można stracić to, co z trudem budowaliśmy od 1989 r. Dlatego dziękuję, że protestujecie. W Warszawie, w tłumie ludzi protestować nietrudno, tym większy więc szacunek dla mieszkańców małych miejscowości. Tam przed sądami spotyka się po kilka osób…

Republika złodziei

Magdalena Filiks, wiceprzewodnicząca KOD

Nawet i w wielkiej Warszawie zdarza się jednak, że policja wyciągnie z tłumu jakiegoś demonstranta, rzuci na ziemię, skuje, pobije…
– Przez dwa lata podkreślałam, że nie wolno mówić na policję „ZOMO” – przypomina Magda Filiks. – Dziś jednak nie udało nam się wejść do Sejmu, choć byliśmy zaproszeni na obrady komisji. Pozwolono natomiast wejść gościom PiS-u i Kukiza. Kiedy staliśmy przed wejściem, jakiś prowokator bił nas po plecach, a policjanci odwracali wzrok. Wstyd, panowie policjanci!

– Dzień wcześniej wpuszczono nas do Sejmu, ale mieliśmy dedykowanych strażników – dodaje Radomir Szumełda, przewodniczący regionu Pomorskie. – Nawet do toalety nie pozwolono mi wejść. Po co PiS-owi sądy? Bo chcą kraść bezkarnie. Nie tylko naszą wolność, ale i naszą kasę! Chcą stworzyć republikę złodzei.
– Złodzieje, złodzieje! – odpowiada tłum.
– Prokurator Piotrowicz walczył kiedyś z opozycją i służył sowieckiej władzy – kontynuował Radek. – Teraz też walczy z opozycją i służy władzy, która pcha nas w ręce Moskwy.
– Będzie siedział! – krzyczy tłum.
– PiS zmienia prawo wyborcze – mówi Jarek Marciniak. – Szanse będą miały partie, które przekroczą 20 proc. Dlatego trzeba się zjednoczyć przeciwko tym, którzy łamią prawo i niszczą sprawiedliwość.

Konstytucja jak autostrada

Profesor Marcin Matczak

– Amerykański sędzia Robert Jackson mawiał, że konstytucja jest po to, by pewne rzeczy odebrać politykom – na scenie pojawia się wreszcie zapowiadany prof. Marcin Matczak.

– Konstytucja jest niczym autostrada, która pozwala na jazdę, ale wymaga przestrzegania reguł. A PiS na tej autostradzie próbuje zawracać.
Większość sejmowa nie pozwala na likwidowanie niezależności sądów czy skracanie sześcioletniej kadencji pierwszej prezes Sądu Najwyższego. Przyjdzie czas, że Konstytucja zwycięży.

Byłem ostatnio przed sądem w Wejherowie, gdzie niezależnie od pogody wytrwale demonstruje grupa osób. Dopóki choć jeden człowiek mówi, że nie wolno łamać prawa, jest szansa, że dołączą doń inni.

Adwokaci Paulina Kieszkowska-Knapik i Michał Wawrykiewicz z Wolnych Sądów

– Wchodząc do UE zdecydowaliśmy w referendum, ze prawo europejskie jest ponad polskim – przypomina adwokat Paulina Kieszkowska-Knapik z Wolnych Sądów. – Dlatego też liczymy na Europejski Trybunał Sprawiedliwości, który uratował już Puszczę Białowieską przed rządzącymi.

– Sąd musi być niezależny od władzy, bo inaczej obywatel nie będzie miał szans w starciu z machiną tejże władzy – dodaje adw. Michał Wawrykiewicz, także z Wolnych Sądów.
– 80 proc. obywateli oczekuje reformy sądów, ale PiS nie reformuje, tylko zawłaszcza, wymienia kadry na swoje i obniża kryteria.

 

Jaskinia zamiast świątyni

Były poseł Jacek Szymanderski

– Ten gmach był do niedawna świątynią demokracji – były poseł OKP Jacek Szymanderski wskazuje na budynek Sejmu. – PiS zamienił go w jaskinię zbójców.
Po 1989 r. budowaliśmy demokratyczne państwo. Nie czołgaliśmy się przed Orbanem. Jarek Kaczyński niszczy coś, czego nie zbudował.

– Powstrzymaliśmy wycinkę puszczy, teraz musimy powstrzymać wycinkę sądów – apeluje Marek Kossakowski z Zielonych. – Po opanowaniu Sądu Najwyższego PiS może sfałszować wybory. Szkoda, że warszawiacy przychodzą przed Sejm nielicznie, ale budujące, że tyle osób przyjechało z całej Polski.

– Jesteśmy już zmęczeni, ale przychodzimy i to się liczy – dodaje Urszula Zielińska z tej samej partii. – Dla Europy ważne, że tu jesteśmy. Mam do was prośbę – kandydujcie w wyborach. Polityka będzie tak zła lub tak dobra, jacy będą politycy. A wy, skoro uczestniczycie w politycznym wiecu, też jesteście politykami.

– Jesteśmy wam wdzięczni, że tu jesteście – kłania się nam posłanka Paulina Hennig-Kloska z .Nowoczesnej. – Moje koleżanki Kamila Gasiuk-Pihowicz i Barbara Dolniak kazała was pozdrowić. Obie walczą w Sejmie i potrzebują waszej siły
Pani Paulina przypomina nam też, że pierwsza prezes SN jest jednocześnie przewodniczącą Trybunału Stanu.
– To też powód, dla którego pisowcom potrzebny jest Sąd Najwyższy – wyraża przekonanie.

Scenariusz z Moskwy

– Niezależne sądy to gwarancja demokracji, to jedna z wartości wywalczonych po 1989 r. – przypomina poseł Borys Budka z PO. – Pisowcy rujnują Polskę w imię chorego snu Kaczyńskiego, który marzy, żeby było jak było. Niech jednak nie złamią nas ci, którzy realizują scenariusz pisany za wschodnią granicą.

– Gdyby ktoś w październiku 2015 r. powiedział mi, że będę kiedyś przemawiał do tłumu ludzi przed Sejmem, nie uwierzyłbym – przyznaje Jarek Marciniak. – Kiedy PiS wygrał wybory, nie byłem szczęśliwy, ale miałem nadzieję, że może tak źle nie będzie. Zaraz potem jednak prezydent ułaskawił partyjnego kolegę, a później rozpoczęto próby rozwalenia Trybunału Konstytucyjnego. Wtedy przeczytałem tekst, który zmienił moje życie. Tekst Krzysztofa Łozińskiego pt. „Trzeba założyć KOD”.

– Hucznie obchodzimy 550 lat parlamentaryzmu, przypomnijmy więc, że już w 1505 r. przyjęto konstytucję Nihil Novi, zgodnie z którą każdy wyrok trybunału musi zostać opublikowany. Zasadę tę złamała dopiero dwa lata temu Beata Szydło…

 

 

napisał Krzysztof Ulanowski, KOD Zachodniopomorskie,
wszystkie zdjęcia to kadry z relacji filmowej z telewizji Go-Sia TV.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>