O kongresie sędziów

Halina Brtnowska: Kalanie gniazda
Wrzesień 4, 2016 KOD

Obserwujemy demontaż państwa. Państwa prawa. Władza sędziowska, ostatni szaniec praworządności w Polsce, ma zostać zgodnie z rewolucyjną doktryną pisowską sparaliżowana i ubezwłasnowolniona. Władza sądownicza ma pochodzić z wyboru, a nie z kompetencji. Podobnie jak w przypadku służby cywilnej wystarczy znowelizować ustawę, by sędzią mógł zostać nie ten, który ma odpowiednie doświadczenie zawodowe i wykształcenie, ale ten, kto jest działaczem partii.

Przemysław Wiszniewski

Odbył się w Warszawie Nadzwyczajny Kongres Sędziów Polskich. Wojna władzy ustawodawczej i wykonawczej z Trybunałem Konstytucyjnym oraz zakusy na spacyfikowanie całego polskiego sądownictwa świadczą o jednym – mamy do czynienia z zamachem stanu. Dyktatura nie chce mieć żadnej kontroli w postaci sądu.

Spóźniłem się pod Pałac Kultury, w którym odbywa się Kongres. Przy wejściu nie było już KOD-erów. Stała natomiast 30-osobowa grupa nacjonalistów pod flagami, którzy lżąc sędziów i dziękując sobie wzajemnie za przybycie, chełpiła się przegonieniem stamtąd naszych ludzi wspierających sędziów. Żałuję, że nie byłem wcześniej. Nacjonaliści dziękowali Zofii Romaszewskiej z kancelarii pana Dudy, że ich zaszczyciła swoją obecnością oraz insynuowali, że to nie przypadek, iż Kongres odbywa się w budynku ufundowanym przez Stalina. Wymienionych zostało co najmniej 10 różnych środowisk i organizacji, które owa 30-osobowa grupa reprezentowała. Krzyczeli: „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!”.

Sędziowie chcą się reformować, co zresztą ma miejsce od lat. Dziś władza sądownicza nie jest tą samą, co ćwierć wieku temu, ponieważ modernizuje się. Sędziowie dostrzegają rozmaite patologie swojego środowiska i wyrażają wolę zmiany, przy czym jest ona możliwa w istniejącym stanie prawnym, uczyniona przez władzę sądowniczą samodzielnie, bez przymusu i ingerencji ze strony władzy PiS-u. Daleko większym zagrożeniem niż patologie w obrębie sądownictwa, jest próba uczynienia z polskiego sądownictwa ciała fasadowego, podległego parlamentowi i rządowi.

Sędziowie to mądrzy ludzie, choć może się okazać, że bezradni wobec brunatnej fali bezprawia, która za sprawą obecnej władzy zalewa nasz kraj.
Ostatecznie, możemy sobie wyobrazić, że sędziowie zdecydują się na obywatelskie nieposłuszeństwo i strajk. Pisowska dyktatura będzie musiała błyskawicznie powołać w ich miejsce nowych sędziów i sądy ludowe, które w trybie rewolucyjnym będą orzekały wyroki.

Sądzę, że dojdzie do przesilenia. „Nadzwyczajny Kongres Sędziów Polskich z całą stanowczością stwierdza, że w dotychczasowej historii wolnej Polski sędziowie różnych szczebli sądów i trybunałów nie byli przedmiotem tak drastycznych działań zmierzający do obniżenia ich autorytetu. Wzywamy zatem do poszanowania wyroków Trybunału Konstytucyjnego i ich publikowania – głosi treść odczytanej uchwały”.

Zarząd KOD opublikował list poparcia polskich sędziów, zaczynający się od słów:
„Komitet Obrony Demokracji pragnie wyrazić swoje jednoznaczne poparcie dla wszystkich sędziów Rzeczpospolitej Polskiej, wykonujących powierzone im zadania w duchu respektowania praw i wolności obywatelskich, źródłem których jest w szczególności Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej i wynikający z niej trójpodział władzy”.

Nasze społeczeństwo statystycznie rzecz biorąc nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji. Jest całkowicie zdezorientowane i zmanipulowane przez reżim. Uznaje prawo pisowskiej władzy do walki z sędziami, traktując to jako rodzaj wprawdzie brutalnej, ale dopuszczalnej gry politycznej. Łudzi się, że to dla dobra wspólnego. Sąd jest dla obywateli bytem tyleż abstrakcyjnym, co awersyjnym, kojarzonym raczej z restrykcjami, niż ze społecznym dobrem.
Dlatego los polskiego sądownictwa nie znajduje się w kręgu powszechnego zainteresowania.

Poniewczasie ludzie zorientują się, że jednak trzeba było poświęcić zgłębianiu tej sprawy więcej uwagi. Teraz jednak niektórzy mogą się cieszyć – zwłaszcza ci, którzy musieli respektować wyroki sądowe ich zdaniem niesprawiedliwe – że rękami PiS-u dostanie się sędziom. Taka cicha indywidualna zemsta, choć pamiętajmy, że owa satysfakcja przeciwko nam wszystkim niebawem się obróci.

 

  1. Zastanawia mnie skąd tyle jest pretensji do sędziów. Podejrzewam, że większość społeczeństwa nie miała nigdy styczności z sądem. Wyobrażenia o pracy sądów biorą się głównie z nagłaśniania przez media jednostkowych przypadków kontrowersyjnych spraw. I nie zawsze nawet w tych głośnych sprawach racja jest po stronie tych głośno krzyczących o niesprawiedliwości. Nie znając wszystkich elementów sprawy łatwo ferować wyroki. Patologia wśród sędziów nie występuje. Posłowie PiS ciągle opowiadają jak to podczas dyżurów poselskich głównie przychodzą do nich ludzie ze skargami na wymiar sprawiedliwości. Jeżeli nawet tak jest, to czy skargi te są zasadne?
    Można bez przesady powiedzieć, że trzecia władza jest najbardziej wykształcona ze wszystkich władz. Żeby zostać posłem wystarczy mieć 18 lat i przynależeć do wygrywającej partii. Prezydent nie musi mieć wyższego wykształcenia, członkowie rządu też. A żeby zostać sędzią, trzeba skończyć 5 letnie studia prawnicze, ukończyć kilkuletnie aplikacje i zdać trudny egzamin. Czy tak łatwo będzie zastąpić fachowców ludowymi sędziami?

    • Większa część społeczeństwa prędzej czy później spotyka się z sądem i wtedy przeżywa gwałtowne i potężne rozczarowanie naszą demokracją. W Polsce patologia władzy sądowniczej jest wręcz rozszalała, czemu sprzyjają przede wszystkim dwa fakty: trudność z bezpośrednim stosowaniem Konstytucji (większość zapisów Konstytucji jest otorbiona ustawami niższymi albo interpretcjami TK, które kompletnie wypaczają ich sens albo jest po prostu otwarcie lekceważona przy orzekaniu) oraz asymetria między Obywatelem, a instytucją, wliczając w to same sądy. Można śmiało powiedzieć, że kto ma pieniądze lub/i polityczne krycie ten jest w naszym kraju niemal bezkarny. Dlatego większość Polaków musi na co dzień przeżuwać poczucie bezsilności i godzić się na niesprawiedliwy stan rzeczy. Fakt, że sędziowie są wykształceni o niczym nie świadczy, bo w zdrowym kraju Konstytucja jest właśnie po to by stosować ją bezpośrednio i nie trzeba być tytanem intelektu by się na nią powołać. A u nas jest tak, że być może dostaniesz jutro wezwanie do wskazania sprawcy jakiegoś wykroczenia, na podstawie arbitralnego założenia policjanta, że coś o tym wiesz. Odmówisz, to dowiesz się, że sąd bez twojej wiedzy, na posiedzeniu tajnym, opierając się wniosku policjanta i własnym subiektywnym przekonaniu o winie, ukarał Cię karą grzywny za odmowę zeznań. Każdy wie, że to jest sprzeczne z Konstytucją ale tylko prawnik potrafi wytłumaczyć dlaczego rzekomo nie jest. Dlatego też ludzie nie będą się garnąć do obrony naszego sądownictwa, niestety.

      • Rozumiem że masz Adamie osobiste doświadczenia z sądami w Polsce. Stąd ta krytyczna ocena tej grupy zawodowej. Moje osobiste doświadczenia są pozytywne. Mój dawny pracodawca nie chcąc normalnie rozwiązywać umów o pracę, wytaczał pracownikom których już nie potrzebował sprawy sądowe, w myśl zasady że jak się chce psa uderzyć to kij się znajdzie. Oczywiście nie stać mnie było na adwokata, ale uzbrojony we wszelkie możliwe dokumenty pojechałem na rozprawę i…wygrałem. Dzięki sądowi. Był bezlitosny dla powoda. Wyliczył jego wszystkie błędy i surowo pogroził palcem za próbę linczowania słabszych ekonomicznie pozwanych. To moje osobiste doświadczenia, acz nie neguję że patologie w wymiarze sprawiedliwości się zdarzają.- tak jak wszędzie. Panstwa demokratyczne nie stosują zasady odpowiedzialności zbiorowej. Tą stosował nasizm i komunizm wyrzucając zsyłając i mordując za przynależność do np inteligencji. W państwie prawa istnieje domniemanie niewinności, dlatego przestępstwa należy dowieść. Sędziowie działają na zasadzie prawa i w granicach prawa. Ale go nie tworzą. Współodpowiedzialność za niesprawiedliwości sądów ponoszą więc cześciej politycy( władza ustawodawcza) niż sędziowie. Tak jest np z ustawą reprywatyzacyjną której nie ma. Czy to wina sędziów? Oczywiście nie podoba mi się system w którym nie ma transparentności w ocenie pracy wymiaru sprawiedliwości. Ale dużo bardziej nie będzie mi się podobał system sądów sterowany z pewnej wilii na Żoliborzu.

        • Klasyka sofisterii. Kolega Wiesław nie posiadając żadnych argumentów, posłużył się dowodem anegdotycznym. W celu ukrycia dość oczywistej nędzy tej techniki, rozpoczął od sprowadzenia mojej wypowiedzi o faktach do rzekomo jednostkowego doświadczenia. Takie małostkowe nadużycie, o tyleż zręczne, że insynuuje przy okazji, że jestem przestępcą. Rozumieć ma się Wiesławie, że o wzmiankowanych dwóch faktach na temat Polskiego prawa mówiła Ewa Łętowska, o czym wie pokaźna część inteligentów w Twoim wieku. Jej doświadczenie trudno zwać jednostkowym albo osobistym skoro była RPO. Wskaż teraz zmiany jakie zaszły w polskim prawie od lat 90, które naprawiły ten stan rzeczy. Oczywiście, że nie jesteś wstanie, bo takich nie było. A teraz zastanów się – ktoś kogo wymiar sprawiedliwości pokrzywdził widzi takiego “sprytnego” dyskutanta jak Ty i co sobie myśli o Tobie i o KOD? Jaka jest różnica między PiS, a Tobą skoro erystykę stosujesz rodem ze szkoły Cymański/Kurski/Terlecki? No właśnie.

          • “Wskaż zmiany w polskim prawie”- to potwierdza moje przypuszczenia że jesteś zwolennikiem teorii spiskowych Sąd= władza ustawodawcza. Adam sąd krzywdzi prawdopodobnie wielu złodziei, gwałcicieli sprawców wypadków itp Co oni pomyślą o KOD-zie( jak sugerujesz coś złego). Sądzę że na to odpowie raczej statystyka, bo ty może i chcesz być ich wyrazicielem ale nie masz plenipotencji. Co do zabiegów erystycznych, to radzę poczytać siebie samego, a to raczej groteskowa szkoła ( poslugujesz się wyłącznie argumentami, które nimi nie są i kiedy byle wiesław wykaże ci brak logiki atakujesz ad persona) sam to przyznasz jeśli rzeczywiście nie mylę się co do twojej inteligencji.

    • Spór nie jest biało-czarny. Pomimo demontażu państwa prawa przez PiS polski wymiar sprawiedliwości był opieszały, przekupny i daleki od sprawiedliwości społecznej. Często słyszałem o beznadziejnych, katastrofalnych i niesprawiedliwych wyrokach polskich sądów na przestrzeni lat. Niestety PO nie poradziło sobie z tą sytuacją. Po KOD oczekiwałbym propozycji uzdrowienia polskiego sądownictwa, a nie tylko obrony tego co było.
      Musimy dążyć do uzdrowienia sądownictwa, a nie do obrony tego co jest inaczej wiele osób nie wstawi się w obronie polskiego wymiaru byle jakiej sprawiedliwości.
      Czemu np. KOD nie wprowadzi obserwatorów na obrady sądowe, którzy będą wydawać opinie o jakości polskich sądów? Czemu KOD nie zaproponuje rozwiązań poprawiających szybkość orzekań? Chciałbym bronić polskiego sądownictwa, ale przychodzi mi to z wielkim trudem. Mam wrażenie, że to rodzaj państwa w państwie. Oczywiście PiS tylko pogorszy tę sytuacje, zmieniając wszystkie sądy w instytucje fasadowe. Ale to nie znaczy żeby bronić tego co było. Bo bronilibyśmy złych rozwiązań, przed jeszcze gorszymi. Zasługujemy na dobry system sądowniczy.

      • Popieram. Robiąc na zasadzie: “oni czarne to ja koniecznie białe” KOD skończy jako obrońca patologii. Należy wykorzystać fakt, że PiS najchętniej atakuje tam gdzie sprawy są rzeczywiście nadpsute i wykorzystać go jako wskaźnik. Myślę, że ludzie chętnie by podyskutowali na temat naprawy państwa i gdyby mieli taką moc to już by nie przyzwalali tak na zajadłe niszczenie. Natomiast obserwacja przebiegu procesów sądowych to wkrótce może być konieczność.

  2. Adam – to co piszesz o stanie sądownictwa w Polsce (“…patologia władzy sądowniczej jest wręcz rozszalała…” ,”…większość Polaków musi na co dzień przeżuwać poczucie bezsilności i godzić się na niesprawiedliwy stan rzeczy…” itd) jest opisem jakiegoś twojego koszmarnego snu, a nie rzeczywistości. Prawda, że polskie sądownictwo nie jest idealne, może nawet nie jest wystarczająco dobre, ale na pewno lepsze, niż szkspirowski “sen wariata śniony nieprzytomnie”.

  3. rodzina II sortu says:

    Tak się składa, że wśród nas, są dwie osoby pełniące funkcje ławników. Generalnie wskazani zostaliśmy przez działające non-profit organizacje pozarządowe Organizacje działające na rzecz i dla dobra obywateli. Pomimo tego, aby zacząć pracę ławnika (też na rzecz obywateli) trzeba legitymować się nieskazitelną postawą wobec prawa, więc byliśmy sprawdzani my i nasze otoczenie przez dzielnicowego, przeprowadzano o nas wywiady wśród sąsiadów i w miejscu pracy. Jest to na tyle zaszczytna i prestiżowa funkcja mająca uprawnienia równe z sędziami, że warto poddać się tym procedurom. Jako ciekawostkę podamy, chcąc jednocześnie rozwiać ewentualne posądzenia o chęć odnoszenia korzyści materialnych że: maksymalnie 12 razy w roku można brać udział w wokandzie za którą każdorazowo otrzymuje się 60 zł czyli na rok (maksymalnie) 720 zł. Biorąc udział w rozprawach jesteśmy jak sędziowie – niezawiśli. Zazwyczaj skład sędziowski to zawodowy sędzia i dwóch ławników więc może się zdarzyć, że można przegłosować przewodniczącego składu sędziowskiego, czyli sędziego zawodowego prowadzącego proces a wyrok według zgodnie z sumieniem ławników jest jak najbardziej prawomocny. Ławnikom też przysługuje prawo do pogłębiania wiedzy o sprawie poprzez zadawanie pytań, wgląd do akt sprawy. Ławnik też składa przysięgę, którą w imieniu Rzeczpospolitej odbiera prezes sądu w którym się pracuje. W tym miejscu uprzedzamy, że emocje biorą górę, i będziemy dosadni!!!!!. Wiele razy upominaliśmy się w komentarzach pod felietonami, reportażami o szacunek dla demokracji, państwa prawa, trójpodziału władzy wynikający z ustroju określonego w konstytucji i samej ustawy zasadniczej. Staraliśmy dzielić się doświadczeniem i czerpać z Waszego, uzmysławiać wagę niezależności sądów dla gwarantowania praw obywatelskich każdego Polaka. Temu służyły teksty wyrażające negatywny stosunek do dyktatury, czy krytykę Prezydenta RP , który powinien jawić się jako strażnik konstytucji, a nie pierwszy DESTRUKTOR. Jednak miarka się przebrała. Na rządzących indywidualnie nie mamy wpływu lecz myślimy, że w grupie obrona Konstytucji będzie efektywna. Jednak za wroga uznajemy każdego komu tak lekko wylewa się z gęby czy z pod klawiatury jad, ubrany na przykład w słowa “rozszalała patologia władzy sądowniczej” To jest sk…syństwo!!!! A dobry los powinien zesłać takiego gdzieś na wschód, aby wiedział o czym pisze! .Dodamy, że ławnicy pracują w wydziałach karnych i sądach pracy. Jak myślisz mieniący się inteligentem – prostaku, jak często jest łamane prawo pracy przez władzę wykonawczą i ile osób miesięcznie składa pozwy o sprostowanie świadectwa pracy, skargi na pracodawców za niewydanie świadectwa pracy bądź nieprzestrzeganie umów, pozbawienie prawa do zasiłków, nieodprowadzanie ZUS, odszkodowania, przywrócenie do pracy, zwrot zaległych wynagrodzeń, mobbing, itp…..??? Jak baranie nie wiesz to sprawdź, a potem dyskutuj! Łatwiej kpić, z przestępstw typu rozboje, kradzieże, jednocześnie głaskać agresywnych narodowców i pozornie współczuć, że KOD-owców pobito na uroczystości państwowej, niż ustalić ile spraw karnych trafia do sądów. Nikt nie jest nieomylny, ale zachowanie godności podsądnych, choćby okrutnymi mordercami byli i rozpatrywanie bez emocji wszystkich wniosków obrońców analiza materiału dowodowego, aby niczego nie przeoczyć i wydawać sprawiedliwe wyroki to mało???? Najlepiej aby się nie mylić, nie chorować, nie edukować tylko orzekać, orzekać bezbłędnie, po dogłębnej analizie, ale nie tracąc czasu na przemyślenie, bo musi być szybko, bo kolejka rośnie. To nie traktory, tylko ludzie. Super, trendy i najwygodniej przyłączyć się do grupy jęczącej o przewlekłość postępowań. Tak jak “nieomylna większość” zarzucać przewlekłość, lenistwo i opieszałość Profesorowi Rzeplińskiemu, jednocześnie produkując 17 ustaw, których niekonstytucyjność razi w oczy, a wśród nich do tego trzy naprawcze blokujące niemal całkowicie TK , których konstytucyjność w zamyśle tych mędrców rozstrzygnięta mogłaby być po śmierci naszego pokolenia i samych autorów, “Po nas choćby potop” Mogą sobie tak uważać bo byt własnym dzieciom i wnukom do 5 pokolenia próbują zapewnić. Dynastie jak w PRL. I do tego panoszący się i poniżający Polaków Pan prokurator Piotrowicz z wachlującą Panią Krysią. Zabawki naczelnika używane w celu gnojenia narodu i ubliżania “niewłaściwym” Polakom. Co to ku..wa jest???????? Może ktoś w końcu wprost odpowie!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Menu
Scroll Up