Dziękuję maszerującym 7 maja!

Marsz "Jesteśmy i będziemy w Europie" 07.05.2016
Maj 8, 2016 Mateusz Kijowski
Mateusz Kijowski

7 maja odbył się wielki Marsz. To ogromny sukces społeczeństwa obywatelskiego. Ludzie nie chcą się zgodzić na łamanie prawa. Nie chcą zaakceptować niszczenia Polski, wyprowadzania jej z Europy.

Dziękuję wszystkim, którzy przyszli na marsz „Jesteśmy i będziemy w Europie!”. To był największy marsz od kilkudziesięciu lat w Warszawie. Damy radę. Zmienimy relacje między politykami a obywatelami. Pokażemy, czego oczekujemy.

Kontynuujemy tworzenie KOD-u. Budujemy struktury, budujemy relacje, budujemy społeczeństwo obywatelskie. Pracujemy codziennie tam, gdzie mieszkamy, gdzie pracujemy, gdzie żyjemy.

Do zobaczenia 4 czerwca!

 

  1. Mam nadzieję, że te marsze i cała działalność KOD i Koalicji WRD będą miały edukacyjną wartość przede wszystkim dla polityków uczestniczących w tych działaniach. Bo wiele wcześniejszych działań SLD, PSL i PO było wątpliwych z punktu widzenia demokraty.
    Nie liczyłbym na to, że politycy PiS się zmienią pod wpływem krytyki bo raczej nikt nie zmienia się pod przymusem, w szczególności władza. Ale warto byłoby nawiązać jakąś formę z elektoratem PiS ponad głowami liderów PiS. Żeby powiedzieć o co nam chodzi, i żeby usłyszeć o co im chodzi. Demokracja to dialog. To mogłoby dać ciekawe efekty. Nie wolno zapominać, że naprzeciwko jest zawsze człowiek.

  2. Bogusław says:

    Popieram wezwanie >krasnal10< do dialogu z wyborcami PiSu. To przecież ludzie, którzy mówią tym samym językiem (chociaż znaczenia niektórych słów rozumieją inaczej), z którymi wiążą nas liczne standardy kulturowe, tradycje (chociaż niektóre może właśnie dzielą), z którym spotykamy się codziennie na ulicy, w sklepie, czy w zakładzie pracy. Ten dialog i tak zostanie wymuszony przez okoliczności – już wkrótce i oni przekonają się, że zostali oszukani przez swojego Prezesa, Premiera, Prezydenta: nie otrzymają przyrzeczonych wyższych progów podatkowych, wcześniejszych emerytur, czy innych podarków wyborczych, a przeciwnie – będą płacić dodatkowe opłaty za TV, wyższe stawki za usługi bankowe, wyższe ceny w sklepach. I będą szukali porady i pomocy, której niektórzy z nas będą mogli i chcieli udzielić. Niech wiedzą, że na nas mogą liczyć.

  3. uczestnik marszu 7 maja says:

    Sądzę, że następnym razem powinno się odbyć zgromadzenie na Placu Piłsudskiego, bez poprzedzającego je marszu ulicami stolicy. Powinniśmy po prostu wypełnić ten Plac, najlepiej z przyległymi ulicami. Skończyłyby się spekulacje na temat liczby demonstrantów. Są przecież dane historyczne z podobnych demonstracji/uroczystości (np. z J.P.II w trakcie pielgrzymki do Polski) i nikt z policji/pisu/tvp narodowej by nie mógł zakwestionować tych liczb. Takie zgromadzenie mogłoby zrobić większe wrażenie.
    Co do wezwań do dialogu z wyborcami PiS to jestem sceptyczny. Próbowałem to robić – jak grochem o ścianę… Oszczędzajmy siły na działania rokujące nadzieję.

  4. Uważam, że przy ciągle zwiększającej się liczbie Uczestników formuła “marszowa” naszych protestów powoli się wyczerpuje. W dniu 7.05 może miała jeszcze sens, szczególnie dla osób przyjeżdżających z innych regionów ( żeby poczuli ducha wspólnoty na największej demonstracji w Warszawie), ale myślę, że kolejne tak duże ( lub jeszcze większe zgromadzenia) miałyby większy sens w formie stacjonarnej. I wcale nie chodzi mi o możliwość sprawniejszego policzenia Uczestników, ale o to, żeby każdy z Nich mógł na bieżąco śledzić na żywo, lub na telebimach, przebieg całej imprezy, w tym ciekawe wystąpienia zaproszonych Gości, hasła, piosenki itp. Na ostatnim marszu doświadczyło tego w pełni jedynie czoło kolumny tj. pewnie jakieś 30-40k osób, a cała reszta tj. jakieś 100-150k robiła za tzw. “mięso armatnie”. Warto przypomnieć, że w momencie, gdy na Placu Piłsudskiego rozpoczynała się “część oficjalna” podsumowująca marsz, to przy Rozbrat końcówka pochodu dopiero startowała, docierając na Pl. Piłsudskiego ok. godz. 16-16.30. Myślę, że gdyby wszyscy spotkali się w tym samym czasie na jakichś błoniach ( Pl. Piłsudskiego może okazać się za mały) + dobre nagłośnienie + telebimy + dobry koncert na koniec + … szereg ToiToi na zapleczu, to … byłoby dopiero coś! A i więcej młodzieży chętniej by pewnie przyszło na manifestację w takiej formule. A Wy co o tym sądzicie?

    • Dobry pomysł, chyba odpowiada oczekiwaniom wielu uczestników. Warto się nad taką formułą zastanowić.
      Należy również sobie uzmysłowić, że podobne demonstracje, jak ta sobotnia – zapadnie w pamięć do końca życia – są dwojako odbierane. Na miejscu uczestnicy sami decydują, na co patrzą i czego słuchają. Siedzący przed telewizorem lub komputerem są zdani na przekaz stacji telewizyjnej. Ci drudzy mają obraz panoramiczny, ci pierwsi obraz w soczewce, jedynie na telebimach, o ile są, mogą zobaczyć, jak wielkie morze ludzi stworzyli. Telewidz tylko w części może wczuć się w atmosferę, jaka panuje wśród uczestników, tylko wyrywkami słyszy ich skandowanie, a banery i wszystkie inne rekwizyty widzi tylko te, które pokaże tv.

      Po każdej demonstracji KODu zachodzę tutaj i na facebooka z nadzieją, że zostanie odtworzony jej niepowtarzalny klimat – wideo zgrabnie zmontowane, śpiewy, tańce, hulanki swawole 🙂 banery i cała reszta plus piękne zdjęcia artystyczne, robione makroobiektywem z uwypukleniem jakieś detalu i tłem bokeh (rozmyte tło). Do tej pory nie udało mi czegoś takiego przeżyć jeszcze raz i jeszcze raz. Trzeba biegać po różnych portalach w sieci, zbierać te strzępki i składać sobie w całość tę niezapomnianą Kartkę z Kalendarza KODu. 😉

      Mój postulat: KODowi przydałby się jakiś zespół medialno-artystyczno-estetyczny, który takie mulitmedialne Kartki by robił. Proszę pamiętać, że tymi demonstracjami zapisujemy się na kartach historii nie tylko polskiej, ale również europejskiej i światowej. Przecież kiedyś będziemy o tym opowiadać naszym wnukom, warto więc zadbać o to, byśmy również mieli im co pokazać (CD, DVD). To ma być made by KOD, pełna profeska. 😉

      Moja prośba: Panie Mateuszu, pański głos stał się już wizytywką KODu i przylgnął do Mazurka Dąbrowskiego na dobre. Kiedy pan śpiewa, śpiewają z panem dziesiątki tysięcy i Wy słyszycie się wzajemnie. Kiedy ja Was oglądam przed tv słyszę przede wszystkim pana. Słucham z radością w lekkim uniesieniu ale jednak nie słyszę tego wielkiego chóru głosów lub tylko w znikomej części, wtórujących panu, a bardzo bym chciała usłyszeć. To podniosła chwila, i właśnie w tej chwili chciałabym być jedną z Was, choć przez moment. Dlatego proszę choć raz zrobić to tak – odsunąć/zniżyć mikrofon lub wyciszyć trochę głos -, by ten wielogłosowy gromki Mazurek dotarł do mego skromnego domu. Na niektórych imprezach sportowych, jak np. siatkówka, publika dostaje tylko pierwsze takty z megafonu, a później śpiewa sama. O coś takiego mi chodzi.

      To tyczy się również wodzirejów, którzy animują zebranych do skandowania haseł. Cały czas słyszę przede wszystkim ich głosy, milkną jedynie na sekundy – wtedy można poczuć tę wspaniałą atmosferą – po czym znowu maltretują mikrofony i moje uszy. 😉 Dlatego proszę wodzirejów: 3 razy Wy z tłumem, 6 razy sam tłum. Dla nas w domach przed ekranami tv.

      Straszny potok słów mi się tu zdarzył. Mimo wszystko jeszcze jedna prośba. Ponieważ KOD nosi teraz szlachetne imię Profesora Bartoszewskiego, w przemówieniach KODu na wielkich imprezach nie powinno już nigdy zabraknąć cytatów z szacownego patrona.

      Sobotni Marsz – piękna rzecz, wspólna sprawa. Hart ducha i pragnienie wolności mamy w genach. Potwierdzamy to od setek lat. Czwartego czerwca kolejna “hucpa”. 🙂

  5. TSR (telewizja szwajcarska) pokazała (8 maja 2016 roku) 240 tysięcy demonstrantów na ulicach Warszawy, którzy protestowali przeciwko demontowaniu polskiego państwa przez PiS…! Jarosław Kaczyński (prezes PiS) nawet bajek nie potrafi opowiadać…! Kolejne »dobre zmiany« PiSsortu…! Ciągle nie wierzę temu Andrzejowi Sebastianowi Dudzie ani tej Beacie Szydło…! Są oni jedynie kukiełkami w rękach prezesa Jarosława Kaczyńskiego…! Niestety, nadal czekają Nas kolejne poPiS-y NIErządu, manipulantów i arogantów…! Wielkie brawa dla Trybunału Konstytucyjnego RP…! Podstawą wszystkich poczynań rządzących powinno być bezsporne przestrzeganie obowiązujących w RP KONSTYTUCJI i zgodnych z nią innych praw…! Przecież to większość Polaków głosowała za taką, a nie inną KONSTYTUCJĄ…! Pod żadnym pozorem nie można jej łamać, tak jak to robią aktualny Prezydent, Premier, Senat i Sejm RP…! Szacunek dla Sądu Najwyższego RP…! Wielkie brawa dla Unii Europejskiej…! PiSsort przegrywa z Solidarną UE…! Europarlamentarzyści zagłosowali za Polską, bo przeciwko PiSsortowi…! Szacunek dla Komisji Weneckiej…! PiSsort sprowadzony do parteru…! Należy bronić UNI EUROPEJSKIEJ, NASZEGO WSPÓLNEGO DOBRA…! Liczę na to, że Unia Europejska pomoże nam rozwiązać problemy w Polsce…! Wielki Szacunek dla Pana Lecha Wałęsy, za to, co zrobił dla Naszej Ojczyzny po roku 1976…! Drugorzędną kwestią jest partia sprawująca rządy w Naszej Ojczyźnie… KOD to nie jest bój o żadną partię… KOD to walka o Wolność i Demokrację dla Wszystkich Polaków…! Brońmy dobrego imienia KOD…! Nie dajmy się sprowokować PiSortom…! Życzę Wszystkim Naszym Rodakom, żeby w roku 2016 otworzyły się im szeroko oczy na demolowanie Naszej Ojczyzny przez PiS…! Niech żyją Wolność i Demokracja…! Prędzej, czy później, dla dobra Wszystkich Polaków naprawimy błędy PiS…! Bardzo nieliczni, moi przeciwnicy w internetowej sieci, zarzucają mi, że się powtarzam w moich komentarzach… Będę to robił nadal, przynajmniej do czasu kolejnych wyborów parlamentarnych i prezydenckich w Polsce… Niestety ciągle są tacy, którym jest bardzo trudno zrozumieć, o co mi chodzi w mojej walce z bezprawiem PiS-u… Dla informacji chciałbym podać, że tych, którzy podzielają moje poglądy na Facebook, jest o wiele, wiele więcej niż moich krytyków… I cała w tym nadzieja na lepsze czasy…! Cenzura PiSsortu staje się coraz bardziej aktywna… Przykładem tego są Facebook w Sieci i Facebook tvp.info… Damy sobie radę bez nich… Dla wiadomości hejterów; od listopada 2015 roku w 100% was ignoruję…!

  6. Chciałbym podzielić się swoimi refleksjami, które od jakiegoś czasu mnie nurtują. Biorę udział
    w marszach KOD- jest na nich cudownie. W każdym z tych marszy spotykam życzliwych i otwartych ludzi, a teren zajmowany przez protestujących stajesię oazą wolności i … strefą bezgranicznego bezpieczeństwa. ALE… każdy marsz ma swój koniec, wychodzę na miasto i już przestaję się czuć tak bezpiecznie. Nie tak jak jakiś czas temu, nie tak swobodnie, jak przed objęciem władzy przez PiS 🙁 Jakże bym życzył sobie i wszystkim, aby ta strefa życzliwości i szacunku dla człowieka nie była tylko strefą zajmowaną przez marsz…
    Marsze, marsze, coraz liczniejsze, ale CO DALEJ ? Rząd ignoruje nasze protesty i robi bezczelnie swoje…
    Przecież mruga okiem do coraz bardziej agresywnych narodowców, kościół popiera msze święte w ich intencji i z ich udziałem… w drodze tzw. “ustawa antyterrorystyczna” i ustawa ” o obronie terytorialnej” z jednostkami ” cyt “pilnowania porządku publicznego”. Z tego co słyszę zgłaszają się do niej członkowie ONR… Likwiduje się Komisję do walki z rasizmem, nietolerancją i ksenofobią. Kaczyński coraz mocniej naciska na zmianę konstytucji, na taką, że że aż włos się jeży ( horror)… My sobie protestujemy, a tutaj szykuje nam się reżim i bezprawie. Wybryki narodowców pozostają bezkarne… sparaliżowano Trybunał Konstytucyjny, teraz zaczyna się paraliżować i upolityczniać Krajowa Radę Sądowniczą… rząd ogłasza, że nie będzie przeciwdziałał mowie nienawiści (a tak chełpi się chrześcijańskimi wartościami – sic! )… ani się obejrzymy jak zaczniemy żyć w kraju z koreańskim reżimem… Przecież wszystko na to wskazuje.
    Wiem, że będziemy mieli spokój do końca lipca, ale nie wiem co będzie po wizycie papieża. Przecież cały czas PiS podkopuje prawo, wprowadza chaos niekonstytucyjnymi “ustawkami”… co nam walnie po lipcu? Czy nie obudzimy się z ręką w nocniku? Jestem przerażony tym co się dzieje, to jak sytuacja w okresie międzywojennym, to te same mechanizmy narodzin i rozwoju ruchów nazistowskich w Niemczech… Każda ustawa PiS kryje w sobie zupełnie inny zamiar niż pozornie głosi ( jak pomysły świń z Folwarku Zwierzęcego Orwella). Wszystko to jakaś chora gra jednego człowieka, który nie liczy się z milionami ludzi, nie liczy z nikim. Nie wierzę w słowa posła Kaczyńskiego “Polska musi być w unii, a kto temu przeciwny jest szkodnikiem” to kolejna hipokryzja, za tym wszystkim czuję jakiś mroczny plan. Nie dajmy się nabrać i uśpić czujność. I to właśnie chciałem powiedzieć – nie dajmy się nabrać. On nie zmieni frontu, on tylko chce uśpić naszą czujność.
    Ustawa antyterrorystyczna zakaże między innymi organizowania zgromadzeń… co wtedy z marszami KOD? Naślą na nas jednostki Obrony Terytorialnej, wojsko i policję, bo łamiemy ich prawo? A działać będą tylko ich sądy…

    • Tomasz, opisałeś to, co każdy trzeźwo myślący człowiek spostrzega i czego się obawia. Mimo wszystko sparafrazuję potoczne powiedzenie “strach się bać” w takiej wersji : stracha się nie bać! Jeśli zaczniemy mentalnie trząść się ze strachu, to spełnimy wielkie marzenie prezesa. Wiele działań zmierza do tego, byśmy sami zakładali sobie kaganiec na usta i poddawali się autocenzurze. Byśmy za rogiem wietrzyli krewkich “bohaterów” z kastetami, składających śluby na Jasnej Górze. Nie wolno nam trząść się jak osiki, tylko dlatego, że Antoni szykuje nam lotne brygady. One mają służyć przede wszystkim jako straszak.

      Jesteśmy narodem niezwykle odważnym i zdolnym do niewyobrażalnych poświęcen. Jesteśmy potomkami powstańców i żołnierzy spod Monte Cassino, twierdzy rzekomo nie do zdobycia, i mamy teraz podkulić ogon i położyć uszy po sobie, tylko dlatego, że prezes lubi, gdy się go wszyscy boją? Prezes ze swoim zamglonym kompanem Antonim wiedzą dokładnie, że społeczeństwo żyjące w wiecznym strachu przestaje się ze sobą komunikować, ludzie zaczynają się izolować, przez co więzi ludzkie się zrywają. Niedoczekanie posła Kaczyńskiego!

      Polska, Polak, Polka i strach to pojęcia wzajemnie się wykluczające. Tego się trzymajmy. 🙂 A demonstrować i tak będziemy, mimo zakazu. Mateusz zapowiedział, że KOD nie ustanie w demonstracjach. W PRLu już to przecież przećwiczyliśmy. Przespacerujemy się na żoliborskie Monte Cassino jak nic. 😉

      A jak zaczną do nas strzelać nie tylko z procy, to wtedy zmierzą się z Amerykanami broniącymi swoich (potencjalnych) baz na terenie naszego kraju. Jak zaczną wsadzać nas do więzień, to naprodukują przyszłych bohaterów opozycyjnych (koszmar i zmora śpiocha), którym dzieci i wnuki będą stawiać pomniki. Prezes już tak się zapętlił, że nie zauważył, jak wartko kopie swój własny polityczny grób. Mantrą powtarzaną od miesięcy, jakoby demokracja miała się doskonale, czego dowodem są liczne demonstracje, kręcą sobie sznur, który im się na szyi zaciśnie w momencie wprowadzenia zakazu tychże.

  7. Ja dziękuję Wam działacze KODu za poswięcenie swojego czasu, energii, za pomysły, za budzenie ducha społeczeństwa obywatelskiego, za dawanie ludziom nadzieji że jeszcze będzie przepięknie.
    Dziękuję Wam

  8. Pragnę tylko przypomnieć, że manifestujący 7 maja zebrali się nie tylko w Warszawie, ale i w całym kraju. Ja byłam w moim mieście – Europejskiej Stolicy Kultury 2016, czyli we Wrocławiu, a ze mną cały Rynek obywateli, którzy przyszli by manifestować razem z KODem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Menu
Scroll Up